Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Wyłażę z dołka

A nawet nie z dołka, tylko z jakiegoś takiego otępienia, marazmu, niechęci do wszystkiego. Powodów tego rozmamłania było kilka - choroby dziec, potem moja, ładna pogoda (powodująca, że młodzież mieszkająca w moim bloku uznała, że całe osiedle chce z pewnością słuchać "UNC UNC UNC" z ich głośników), rozczarowanie samą sobą (nie umiem się zebrać i dotrzymać postanowienia napisania w końcu tego ostatniego rozdziału!), odreagowywanie szalonego tempa robótek wakacyjnych i przełomu lata i jesieni. I parę innych.

Powoli coś się zmienia i nabywam chęci na nowo. Niemała zasługa w "pobudce" jaką urządziła mi wczoraj Isana - zapraszając znienacka na warsztaty frywolitkowe. Po krótkim wahaniu podjęłam decyzję i wieczór spędziłam z fantastycznymi dziewczynami szkoląc się pod okiem Michaliny. Jest szansa, że spotkania będą się odbywać cyklicznie - miałoby to dla mnie sens, bo po poprzednich warsztatach, w których wzięłam udział jeszcze w ciąży ze Smykałką, znałam dwa podstawowe ruchy, nie umiejąc nawet zakończyć wykonywanego elementu. To jaki był sens to ciągnąć? Teraz przynajmniej będę umiała wykonać prosty kwiatek, tylko jeszcze trochę potrenuję.

Upłynął już miesiąc nowego roku szkolnego, powoli wdrażam się do rytmu codziennych zajęć. Czasu mam pod dostatkiem, ale gdzieś zagubiłam umiejętność gospodarowania nim. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i jak to poukładać. Ale mam nadzieję, że stopniowo i to się jakoś uładzi. Oddać tę koszmarną pracę promotorce i zapomnieć o wszystkim związanym z uczelnią! Wisi to nade mną od tylu lat, odbierając przynajmniej połowę satysfakcji z każdej wykonywanej czynności, bo wciąż gdzieś tam słyszę głos "skończ doktorat, skończ doktorat". Motywacji nie mam już dawno. Tej pozytywnej.

Powstało trochę nowych rzeczy, ale jeszcze nie dotarły do właścicieli, więc pokażę tylko co sama otrzymałam w dwóch konkursach:

- bransoletka od Janeczki za złapanie licznika (niestety za długa na mnie, ale i tak śliczna):




- pasek z sutaszową klamrą od Pinki:




Dziękuję Wam bardzo za prezenty, zawsze to błyskotka poprawia nastrój kobiecie! Pleść z koralików nie umiem, więc ta bransoletka przez długi czas będzie jedyną biżuterią tego rodzaju u mnie w domu, a Pinki otwiera mi oczy jak fantastycznie i na różne sposoby można wykorzystywać sutasz!

niedziela, 02 października 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Nowy blog - polecam :)

    Serdecznie Was zapraszam na blog mojej chrześniaczki! Bestia zdolna! Z igłą w ręku

  • Zakwitłam na szafirowo

    Kiedy zobaczyłam ten naszyjnik u Blanki , od razu wiedziałam, że musi być mój. Napisałam, dostałam, w pracy już nawet w nim byłam. Chociaż początkowo chciałam g

  • A bo to miały ramki być...

    Czasem się czuję jakbym miała spławik przyczepiony, tak sobie nurkuję i wypływam, nurkuję i wypływam.Tym razem winą mojej nieobecności nie był brak weny - wręcz

Komentarze
2011/10/02 18:52:10
Super że wracasz do formy, ja też czuje jakiś przypływ energii ale jeszcze jakoś nie mogę uwierzyć w to, że to co się dzieje ostatnio wokół mnie, to się dzieje naprawdę. Ale oprócz tego że boli mnie gardło, to coś tam robię...
Pozdrawiam serdecznie!!!
-
2011/10/02 19:46:10
dobrze że jesteś. ja się dziś rozpadłam na milion kawałków i właśnie 'się szukam'....
no ale tą pracę to byś już mogła napisać.
-
2011/10/02 20:59:54
Tala, gardło da się tabletkami doleczyć, z duszą jest trudniej, ale i to się uda :*

Madziorek, wiem, już nudna jestem z tą pracą :(
-
2011/10/02 21:16:00
ja przesyłam wesołe hej:) i koniecznie musimy się spotkać i po babsku pobyć razem:), będzie lepiej bo musi być:) buziaki
-
2011/10/02 21:48:40
Cieszę się, żę odżywasz:))) frywolitek Ci zazdroszczę, bo ciągle przyrzekam sobie, że podszkolę się w tej technice i klops. Mama kupiła dzisiaj we Flo magnesiki dla Ciebie- please, podaj mi namiary, MAdziu, abym mogła Ci je podesłać:)
rozwijaj skrzydełka:)))))
-
2011/10/02 22:03:18
Nie masz pojęcia, jak Ci jestem wdzięczna za ten wpis. Mam tyle rzeczy zaległych i bieżących do zrobienia, a zero zapału. Jak wypompowana dętka. W koło zadowoleni ludzie, a u mnie jakoś dziwnie. Chociaż...może to marne pocieszenie, że inni też tak mają.
Z bransoletką coś wymyślisz, fajna jest.
Pozdrowienia:)
-
2011/10/02 22:03:35
April, no musimy! Daj znać jak będziesz chciała wpaść na super kawę :)
Maurycjusz, to CUDOWNA wiadomość!!!
-
2011/10/02 22:04:29
Noelko, życzę Ci, by po prostu ten okres przeszedł sam... Innej metody chyba nie ma.
-
2011/10/02 22:11:16
Kochana, w takiej sytuacji mogę życzyć skutecznej logistyki w zarządzaniu czasem :) Skoro masz go wystarczająco dużo to znaczy, że ze wszystkim sobie poradzisz. Tak naprawdę to brak czasu prowokuje wiele problemów. Ty ze swoim zapasem rozwiążesz wszystkie. Prezenty cudne, a ta klamra..kopara mi opadła. Wykorzystanie sutaszu zaskakujące :) Pozdrawiam
-
2011/10/02 23:20:27
Biżuteria cudna. Dobrze, że wyłazisz z dołka, bo ja wpadłam w jakąś przepaść,z której nie umiem już wyleźć i sama bez pomocy nie dam sobie rady. Wszystko się rozsypało, tylko płacz i myśli "S"wychodzą mi idealnie i to non stop. Tobie życzę powodzenia , a ja chyba zgodzę się z decyzją lekarki i pojadę do szpitala.
-
2011/10/03 09:01:12
Życzę jak najszybszego wyjścia na prostą, łatwiej i weselej kręci się wtedy świat!
-
Gość: Magiczna Fabryka, *.128.35.242.static.crowley.pl
2011/10/03 09:18:10
Każdego czasem dopada chandra i dorsze dni. Nie warto jednak rezygnować z własnych pasji. Cieszymy się, że już wróciłaś, brakowało Cię bardzo w tym blogowym świecie. Pozdrawiamy:)
-
2011/10/04 06:59:01
Skoncz doktorat! Ostatni rozdzial jest najgorszy, bo to wszak dyskusja (tak mysle). Jesli nie masz innej motywacji, to pomysl o takiej jednej pani, co ja znam, ktora przy roznych okazjach wyciaga z szafki pozolkly rekopis (czy maszynopis) swojego nieskonczonego przed minimum 30 laty doktoratu, zeby byla jasnosc ze ona jest prawie doktorem. A to prawie to wlasnie ta zasadnicza roznica. Sciskam, Ivory
-
2011/10/04 21:42:41
Madziu trzymam kciuki za doktorat, na pewno go skończysz, wierzę w Ciebie :).

Dostałaś super prezenty :).
-
2011/10/06 07:47:05
Dziękuję Wam za serdeczne powitanie i słowa otuchy :)
Wiem, że po prostu muszę wziąć i zrobić, zamiast narzekać...