Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Dlaczego czasem nie warto wyrzucać spamu

Historia, jaką dziś Wam opowiem, wydarzyła się na początku czerwca. Dziś znalazła swój finał na ścianie, co mi przypomniało, że jeszcze jej Wam nie opisałam. Kilku osobom brzmieć będzie znajomo, bo pisałam o niej na forum - być może dlatego nie skojarzyłam, że jeszcze się nią z Wami nie podzieliłam.

***

Pomimo że swoją firmę zlikwidowałam już kilka lat temu, co i rusz dostaję jeszcze jakieś reklamowe spamy od przedsiębiorstw rozmaitych, a to od banków, a to od wydawnictw, a to jeszcze jakieś inne. Wiecie jak to jest. Ile razy więc widzę kopertę z nadrukiem firmowym, to jeśli nazwa nic mi nie mówi, zazwyczaj ląduje bez czytania w torbie z makulaturą.

7 czerwca wracałam rowerem ze Smykiem z zajęć z psychologiem. Upał panował niemiłosierny, winda była w remoncie, więc wszystko trzeba było taszczyć na górę po schodach. Na parterze rzut oka do skrzynki - leżały w niej trzy koperty typowo "biurowe", białe, format A4, w lewym górnym rogu logo firmy. Jedna z nich zaadresowana do Qrczaka, dwie do mnie. Z tych dwóch jedną kojarzyłam, że miała przyjść (prenumerata), drugie - licho wie co to. "Znowu spam, gggrrrrrr". Koperty pod pachę, Smyk przodem na czwarte piętro, a ja, zipiąc, z rowerem za nim.

Drzwi otwiera moja siostra (w poniedziałki zostawała ze Smykałką na czas zajęć Smyka w poradni), wręczam jej te koperty i mówię "Połóż to gdzieś, bo nie mam jak roweru wprowadzić". Gdybym miała tylko jedną, tę spamową, powiedziałabym "Wywal to do papierów", ale że było tam jeszcze coś do Qrczaka i jeszcze ten jeden list do mnie, to stwierdziłam, że później wyrzucę sama.

Koperty Marta położyła na biurku tak jakoś, że się nie rzucały w oczy, więc dopiero wieczorem sobie o nich przypomniałam. Dałam Qrczakowi tę do niego, a sama stwierdziłam, że skoro nie wyrzuciłam spamu od razu, to równie dobrze mogę najpierw zajrzeć do środka, a potem dopiero wywalić. Przemknęło mi przez myśl, że to próbki ze Streetcomu, co prawda nazwa firmy jakaś inna, ale może współpracują?

Smykałka już spała, Qrczak kąpał Smyka, ale nagle, przerażony dźwiękami dobiegającymi z pokoju, wbiegł z dzieckiem na rękach, wołając: "Kobieto, czemu tak ryczysz??? Madziu, stało się coś? Madzia, powiedz coś!!!". A ja, zapłakana, tylko miałam siłę pokazać mu co było w kopercie





To prezent od Slonyczko, mamy Oleńki, o której pisałam Wam tutaj. NIE WIEM, NIE MAM POJĘCIA kiedy i jak znalazła na to czas, chęć, siłę, ale wiecie co? Poczułam się jakbym dostała medal (jeszcze tylko wymyślę za co, bo nie mam pojęcia), to największe wyróżnienie jakie kiedykolwiek otrzymałam.

Qrczak obejrzał kopertę i w śmiech: "Aleś ty głupia, wyrzuciłabyś, a koperta przecież podpisana!". Odwracam kopertę, a tam, faktycznie, małe uśmiechnięte słoneczko.

Bez został w lipcu pięknie oprawiony przez fachowca (najpierw pan uznał za stosowne umieścić obrazek kwiatkami w dół, hihi), ale dopiero dziś zawisł u mnie nad biurkiem. Komponuje się idealnie ze stojącą koło laptopa komódką, a ile razy na niego patrzę, to nabieram nowych sił. Slonyczko w całym swoim zabieganiu i cierpieniu potrafiła pomyśleć o tym, by po prostu zrobić mi przyjemność, nie mogło to więc zostać bez echa. Tym echem jest wzruszenie, wiara w to, że często warto... warto cokolwiek. Naprawdę.

[edycja]: Tak wygląda po oprawieniu:





sobota, 10 września 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Nowy blog - polecam :)

    Serdecznie Was zapraszam na blog mojej chrześniaczki! Bestia zdolna! Z igłą w ręku

  • Zakwitłam na szafirowo

    Kiedy zobaczyłam ten naszyjnik u Blanki , od razu wiedziałam, że musi być mój. Napisałam, dostałam, w pracy już nawet w nim byłam. Chociaż początkowo chciałam g

  • A bo to miały ramki być...

    Czasem się czuję jakbym miała spławik przyczepiony, tak sobie nurkuję i wypływam, nurkuję i wypływam.Tym razem winą mojej nieobecności nie był brak weny - wręcz

Komentarze
2011/09/11 05:15:37
Kobieto! Alez Ty masz talent! Potrafisz utrzymac napiecie do konca opowiadania. Dobrze ze historia zakonczyla sie dobrze, bo obrazek jest nieziemski! Bez jak zywy!

W odpowiedzi na Twoj komentarz pragne Cie poinformowac ze niczego jeszcze nie przeoczylas. Po prostu postanowilam zrobic na moim blogu galerie prac Kolezanek, ktore skorzystaly z mojego kursiku:)
Twoja faworytka, Sandrine, juz zglosila swoja kolejna prace. Zapraszam zatem i Ciebie do wykonania filcowego kwiatka:)

Pozdrowienia!
-
2011/09/11 08:02:35
Piękny bez, piękna pamiątka!
-
2011/09/11 08:58:23
Madziu Ty masz w sobie tyle dobra, że trudno to ogarnąć słowami. Nic więc dziwnego, że dostajesz tak wspaniałe i serdeczne "dowody wdzięczności". Bardzo szczęśliwie się stało, że nie wyrzuciłaś jednak tych "śmieci". Bez jest naprawdę piękny :)
-
2011/09/11 10:31:48
jak to dobrze czasem zajrzeć co jest w środku;)
Cudny haft!!!
-
2011/09/11 21:21:56
Pamiętam z forum tą historię, ale ponownie czytałam ją z zapartym tchem:)
Miałaś szczęście, bo ja też chyba bym się zapłakała jak bym taką przesyłkę do kosza wrzuciała
Pozdrawiam
-
Gość: KonKata, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/09/12 06:51:47
ufff, dobrze,że ktoś nad tobą czówał, bo strata byłaby ogromna
świetny opis całego zajścia
pozdrawiam
-
2011/09/12 07:07:44
Madziu ty powinnaś zacząć pisać książki, potrafisz tak interesująco, zabawnie i barwnie pisać. A upominek fantastyczny, dobrze, że los , nie pozwolił koperty wyrzucić.
-
2011/09/12 19:47:06
ale ładny obrazek:) taki wiosenny:)
-
2011/09/12 22:03:44
Obrazek przepiękny... wspaniale,że wszystko dobrze się skończyło:)
Dziękuję serdecznie za odwiedziny na blogu oraz miłe słowa. Ciepło na duszy! Pozdrawiam i ślę uściski!
Peninia*
-
2011/09/13 08:15:31
Ciekawie opisałaś historię tego obrazu. Jak dobrze, że nie wyrzuciłaś tej koperty!! Śliczny haft!
Pozdrawiam
-
2011/09/19 15:29:29
Masz rację kochana, często nawrzucają nam do skrzynki badziewia i można przez pomyłkę jakiś list wyrzucić. Kwiaty śliczne. Z pewnością pięknie je zagospodarujesz:) Czekam na cd.
-
2011/09/20 14:36:55
Oj ale by było jakbyś się dowiedziała co wyrzuciłaś ...

Ktoś tam na górze chyba nad Tobą czuwa :).

Obrazek jest śliczny :).
-
2011/09/21 23:38:49
Alexls, chętnie, niech się tylko trochę pozbieram.

Nerula, do krótkich form jeszcze się w miarę nadaję, ale podejrzewam, że książka w moim wykonaniu to byłaby grafomania w najgorszej postaci ;)

Raeszko, wróciłaś!!!!!!!!!!!

Olenka, chyba mnie idealizujesz ;)

Dziękuję za miłe komentarze wszystkim, nie wiem co mogłabym sobie zrobić, gdybym się dowiedziała, że wywaliłam coś tak pięknego.