Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Obiecany film z "niemęskim zajęciem"

Tak trochę z przekąsem ten tytuł wpisałam, bo nie zgadzam się z dość popularną opinią, że robótki ręczne to zajęcie niemęskie. Zdziwiona byłam, gdy poprzednio wspomniałam o zakładce, którą Smyk zrobił dla taty, że osoba, którą bardzo szanuję, a za jej pracami wręcz przepadam, użyła tego sformułowania (dla ścisłości, nie zmieniło to niczego w moim stosunku do niej, nadal bardzo ją lubię, poruszam tu tylko kwestię tego nieszczęsnego słowa).

A przepraszam, niby dlaczego? Dlaczego nie zaskakuje artysta-fotograf, rzeźbiarz, grafik, fryzjer, projektant, a hafciarz już tak? Czy rzeczywiście użycie igły zamiast pędzla lub dłuta czyni tworzenie niemęskim? Jeśli tak, to czy w Pisanicy chłopcy są zniewieściali? Wszak u Grażki, w fantastycznym klubie "Igiełka", wiele prac zostało stworzonych przez chłopców, którzy, śmiem twierdzić, nie muszą się kryć przed kolegami, żeby ich nie wyśmiali. Podejrzewam, że nie tylko tam chłopcy próbują swoich sił, zresztą z naprawdę niezłymi rezultatami.

Smyk obserwuje od dłuższego czasu moje potyczki z igłą, fascynuje go to, chce spróbować - i co, mam mu powiedzieć: "Ty tego nie rób, to dla dziewczyn"? "Zaczekaj aż siostrzyczka podrośnie, ona będzie mogła z mamą wyszywać, ty nie"? Ależ chyba język by mi odpadł, gdybym coś takiego powiedziała! Wspaniałe ćwiczenie na małą motorykę (Smyk tego bardzo potrzebuje, bo rączki ma mało wyćwiczone, rysować nie lubi), koncentrację, dobór kolorów, staranność, obserwowanie relacji przyczyna-skutek, a jak jeszcze pokażemy jak można wykorzystać stworzone dzieło (lub dziełko), to nauka zostanie zwieńczona w najlepszy z możliwych sposobów.

I miałoby to być przywilejem wyłącznie dziewczynek? Nie u mnie! Brata nauczyłam, nauczę i syna.

PS 1 Wiem, że nie wszyscy się ze mną zgodzą. Nie jest to dla mnie problem. Obserwując jednak pewną tendencję ostatnio na blogach, by niepochlebne opinie zamieszczać anonimowo, proszę o jedno - miejcie odwagę się podpisać. Nie zranicie mnie pisząc, że gadam bzdury. Zranicie i zniesmaczycie, jeśli asekuracyjnie ukryjecie się w komentarzu anonimowym.

PS 2 Podkreślam jeszcze raz, osoba, która zainspirowała mnie do napisania tego tekstu, w żaden sposób nie straciła w moich oczach. Przeciwnie, napisała to, co sądzi, co bardzo sobie cenię!



czwartek, 18 sierpnia 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Wiosenne odświeżenie

    Tak podejrzewałam, że moje zamilknięcie miało związek z ogólnym przemęczeniem. Nie ukrywam, pracuję bardzo dużo w tym roku, ciągnę kilka ważnych spraw równocześ

  • Bo mój Smyk to kochany synek jest

    Przez najbliższy weekend będziemy się włóczyć po Śląsku Cieszyńskim. Rano wyjeżdżamy, tak że w poniedziałek oczekujcie kolejnej relacji z podróży. Jak napisałam

  • Przeplatanki wstążeczkowe

    Zimą dostałam od Mamynicolki wielką pakę wspaniałych prezentów. Wśród nich znalazł się zestaw do robienia pięknych kwiatowych ozdób - gotowe kwiatki z umieszcz

Komentarze
2011/08/18 12:28:47
Zajęcie jest "niemęskie", bo tak się utrwaliło w naszej obyczajowości - rycerz wyruszał na wojnę, a białogłowa wyczekiwała go przy oknie z haftem w ręku :P
Przyznam, że sama jestem zwolenniczką wykonywania innych "niemęskich" zajęć przez mężczyzn - i bardzo lubię, jak mój Marcin gotuje i zmywa (a robi to znacznie częściej niż ja :P).
Jeżeli chodzi konkretnie o haftowanie, to szczycę się tym, że zaraziłam owym hobby dwóch uczniów gimnazjum! Obaj mają już koło dwudziestki - nie wiem, czy Wojtek skończył wyszywać swój obraz z końmi, ale Grześ jeszcze nie tak dawno przynosił mi do pokazania swoje ukończone hafty :P

A co do komentarzy - z tymi anonimami to jest tak, że nie zawsze chodzi o obrażenie kogoś, tylko po prostu o zwykła krytykę - nie każdy ma przecież taki sam gust, nie każdemu może to samo się podobać... I to bardzo dobrze przecież! Ale ludzie chyba boją się ujawnić swoje zdanie, gdy pod jakąś pracą widzą kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt komentarzy w stylu: "piękne", "śliczne", "cudo"... I nie mówię tu o autentycznym zachwycie - bo ten można wyrazić innymi słowami, ale o popularnym "słodzeniu" i "cukrowaniu"... I co ma wtedy zrobić biedak, który w swoim mniemaniu widzi totalne badziewie? ma się podpisać i zostać zbluzgany przez właścicielkę bloga i jej obrończynie? Bo takie rzeczy też widziałam! I naprawdę komentarze nie były obraźliwe, tylko krytyczne... I może dlatego ludzie się po prostu boją podpisać... A mnie czasem naprawdę nerwy biorą jak pod sweterkami w stylu tych przywożonych dawno temu z Węgier widzę tyle ochów i achów, jakby to był ósmy cud świata... I przeważnie milczę, bo niby co mam napisać? Zobaczcie, jak się dzierga u Dagny na przykład? Bo ta dziewczyna ma styl i klasę z salonów, a nie z bazaru? No, niech ktoś dzierga, rzeczy na bazarze też są potrzebne, a jak mu to sprawia radość to jeszcze lepiej - ale po co wychwalać to pod niebiosa, jakby to było nie wiem jakie mistrzostwo?

Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale takie mnie jakoś refleksje naszły... I przynajmniej u Ciebie mogę to napisać, bo potraktujesz te wynurzenia, jak rozumny, myślący człowiek :P, bo gdzie indziej.... zostałabym wyklęta chyba :)

Buziaczki!
-
2011/08/18 12:38:44
No ja akurat zgadzam się z Tobą w 100% i uważam, że nie ma niemęskich zajęc, tak samo jak nie ma niekobiecych.
Co prawda ja sama górnikiem bym nie była, ale zawsze chciałam byc mechanikiem samochodowym...ale rodzicie powiedzieli, że nie puszą mnie do "męskiej" szkoły.
A haftu próbowałam nauczyc najstarszego syna, zrobił jeden haft...więcej się nie udało go zmobilizowac.
-
2011/08/18 12:47:00
Bo u nas już tak jest ... "niemęskie sprawy" a właściwie dlaczego mężczyzna nie może haftować jak to lubi? Ale jak kobieta wykonuje "niekobiece" to jakoś nikogo to nie dziwi,a w szczególności mężczyzn..bo mają głowę spokojną jak kobieta pmaluje ściany czy też wywierci dziury wiertarką.I gdzie tu sprawiedliwość?Pozdrawiam
-
2011/08/18 13:01:31
I bardzo dobrze, że Smyk próbuje haftu:) Wspaniałe zajęcie! A jak uspokaja! Mając syna wolałabym, żeby haftował niz np. grał na komputerze w jakies strzelanki czy bijatyki, bo to ostatnie to jakas zmora naszych czasów! Absolutnie się nie przejmuj tym, co inni gadają. Najważniejsze jest szczęscie dziecka, a jesli takie czy inne zajęcie sprawia mu przyjemnośc to dlaczego nie miałby spróbować??? Najważniejsze, że spędza czas z kochajacą mamusią:) Ode mnie wielkie brava!!!
Przy okazji przypomniałam sobie synka mojej siostry;) Gdy miał 2-3latka strasznie chciał miec lalke i wózek i siostra mu kupiła, bawił się wspaniale! Dzisiaj ma 12lat, jest normalnym chłopcem wbrew wcześniejszym opiniom niektórych, i absolutnie nie jest zniewieściały!!! Jest super chłopakiem:)
-
2011/08/18 13:08:58
Brawo Smyku!!!
Czy ten pledzik, który masz na kolanach pokazywałaś już?
-
2011/08/18 14:03:49
Jestem calkowicie za, jezeli tylko maluch ma na to ochote :) A Twoj widac, to bardzo lubi :)
-
2011/08/18 14:43:13
Ja przestałam myśleć o tym zajęciu jak o niemęskim po tym jak zaczęłam spotykać w "mojej" pasmanterii mężczyzn wpadających na chwilę i pytających np: " czy jest już filc o numerze.., albo kolor nitki..." Podpytałam sprzedawczynię cóż to za robótkujący mężczyźni, okazało się, że to policjanci, którzy często nie mają co robić na np. nocnej zmianie:)
-
2011/08/18 15:02:52
Ale Madziu trafiłaś z tym wpisem. Dziś, w oczekiwaniu na zupę, która była zbyt gorąca by Wojtek mógł ją jeść - siedzieliśmy przy stole. Chwyciłam robótkę, którą akurat miałam przy sobie i postawiłam przy tym kilka xxx. Wojtek się przyglądał a ja mu tłumaczyłam. Powiedziałam mu, że gdy będzie większy, to go nauczę i będziemy sobie razem haftować. Wyglądał na zadowolonego patrząc na to co robię i mówię. Kto wie, może mu się to spodoba za jakiś czas ;)

Pozdrawiam
-
Gość: ankawojanka, *.dynamic.chello.pl
2011/08/18 16:52:48
Witaj, czytam twojego bloga od dawna ale nigdy nie komentowałam. Tym razem nie wytrzymałam,. Żadnemu ale to żadnemu chłopcu nie zaszkodzi wykonywanie i nauka tzw. babskich robótek. Mój dorosły syn , bardzo męski informatyk jako dziecko też próbował haftować i nawet jedną rzecz skończył ( przechowuję obrazek do dziś tj. dwadzieścia lat), mój bardzo męski kolega ( mąż i ojciec) pięknie wyszywa haftem richelieu, mój dalszy znajomy ( obecnie dziadek wnukom) haftuje serwetki kaszubskie. Tak więc to czy jest chłopcem czy dziewczynką wcale nie zależy od tego co się robi. Z całego serca życzę Smykowi powodzenia w nauce
-
2011/08/18 17:08:15
Osobiście znam panów, którzy zajmują się takimi "niemęskimi" zajęciami (haft, biżuteria, druty) i wcale nie są "zniewieściali". Brawa dla Smyka - trochę zabawy, trochę nauki :)
Pozdrawiam
-
2011/08/18 17:20:27
Nie zgadzam się, że hafty czy druty to zajęcie niemęskie! Mój ś.p. Tato pięknie haftował - robił śliczne poduszki haftem krzyżykowym (sam wymyślał wzory rysując je na kartkach w kratkę) oraz haftował obrusy iserwety haftem kaszubskim. Szkoda, że poduchy się nie zachowały - ale jak się cały czas używa, to się niestety niszczy :( Mój wujek robił na drutach piękne swetry i haftuje krzyżykami obrazy. Pan w pasmanterii w Kaliszu robi prześliczne obrazy krzyżykowe, a jego frywolitkowe cudeńka powalają (szkoda, że nie widzieliście tych cudnych kolii) !! Dla mnie mężczyzna robótkujący to nic nadzwyczajnego :) Brawa wielkie dla Smyka i innych mężczyzn robótkujących :)!
-
2011/08/18 18:35:36
A ja uważam ze trzeba dać dzieciom wszystkiego spróbować o ile mają ochotę.Ja całe dzieciństwo przybijałam gwoździe a lalki czekały. Mój syn też próbował haftu z niezłym skutkiem. Tylko cierpliwości zabrakło:)) Brawa dla Smyka!
-
2011/08/18 19:36:07
racja, mam dwóch chłopaków (nawet trzech) to wiem o co chodzi.
a czy te wszystkie krzyżyki to robota Smyka? bo jak tak to ja podziwiam Ciebie za cierpliwość. a jeszcze powiedź że tata filmował ku pamięci to już całkiem wymięknę ;-)
-
2011/08/18 20:07:44
no jestem pod wrażeniem - Smyk zaskakuje pewnie nie tylko nas, ale i Ciebie.
-
2011/08/18 20:14:09
Nie ma swojego Smyka , ale mam dwóch bratanków i wiem ,że jak potrzeba gotują , sprzątają i wiedzą którym końcem igły się szyje , tylko trzeba dać im szansę .
Najczęściej jest tak ,że same nie dopuszczamy panów do niektórych zajęć , a oni może by i chcieli zrobić coś innego , ale im głupio wystąpić z taką propozycją .
Myślę ,że powoli zanika granica męskie zajęcie / kobiece zajęcie , jak trzeba to i ja przy samochodzie podłubię , a kiedyś zmiana koła to była dla mnie męska praca , teraz zmieniam i przez myśl mi nie przejdzie , aby prosić panów o pomoc .
Pozdrawiam serdecznie , uściski dla Smyka , wzruszający film -Yrsa
-
2011/08/18 20:33:51
Zaraz tam niemęskie :D Haft i tak wymyślili mężczyźni :D

A tak na poważnie to gadaniem innych nie należy się przejmować. Natomiast ja mogę się pochwalić, że znam najmłodszego haftującego chłopaka :) Uściski dla Smyka ;)
Zgodzę się co do anonimów - czasem gdy komentujemy kogoś z kim się nie znamy to krytyka może być źle odebrana i stąd jednak brak podpisu. Większość z ludzi kiepsko znosi krytykę.

Zresztą nie ma co się rozpisywać. Madziu możesz być ze Smyka dumna. Ja już nie mogę się doczekać aż Smykałka złapie za igłę ;)
-
2011/08/18 20:41:07
Mój Pawełek też wyszywa, a przynajmniej próbuje. Podczas wizyty w pasmanterii spodobał mu się hafcik dinozaura. Zaczął go wyszywać. Tyle tylko, że zapału starcza mu na kilka krzyżyków, a potem jest przerwa. Ale co jakiś czas wraca do tego hafciku.
A oprócz tego pomaga przy koralikach. To są nasze wspólne chwile.
-
Gość: , *.threembb.co.uk
2011/08/18 20:59:19
Ale super Smyk wyszywa:))Jak moj synek bedzie chcial sie nauczyc to tez go naucze:))Narazie woli inne czynnosci np. gotowanie.
Pozdrawiam Asia
-
2011/08/18 21:26:39
Warto w tej dyskusji poruszyć kwestię zachowania samych kobiet - kobiety nie dopuszczają mężczyzn do takiego typu zajęć, stosują wymówki w stylu ja to zrobię lepiej/szybciej. A potem używają słów "niemęskie". To nie jest komentarz faceta. Im i tak jest wszystko jedno, haftować, szlifować czy leżeć ;)
Pozdrowienia dla całej utalentowanej rodzinki!
-
2011/08/18 21:47:45
Hoho :)
A to się naczytałam - macie wiele racji w tym co mówicie, tak mi się wydaje.
Naprawdę ciekawie to napisaliście!

Barbaro, pledzika nie pokazywałam, bo kupny.

Madziorek, ani jednego krzyżyka w tym obrazku nie zrobiłam samodzielnie - wszystkie ze Smykiem. A tatuś filmował na moją prośbę :)

Koraliki Agi, u nas też jest to po troszeczku.

Dziękuję za wszystkie wpisy! Link wysłałam teściowi... Może mu to da do myślenia ;)
-
2011/08/18 23:05:37
Mój tata haftował obrusy. W życiu nie widziałam piękniejszych. Równiutkie ściegi, lewa strona wyglądająca jak prawa. Zamawiali do kościołów, wysyłali jako prezenty za granicę. A była tylko zwykła polska mulina Ariadna. Żałuję że tak mało obrusów zostało mi na pamiatkę.
-
Gość: barboorka, *.devs.futuro.pl
2011/08/19 09:52:04
Nie ma niemęskich i niekobiecych zajęć, wciskam to do głów moim przedszkolakom zawsze :) Zresztą, kiedy haftujemy na zajęciach zwykle to chłopcy bardziej niecierpliwie stoją w kolejce i mają większy zapał do pracy :)

Co do anonimów - anek-73 napisała wszystko to, co myślę. Zdarza się tak, że nie piszę komentarza, bo niby co miałabym napisać, a jako anonim nie chcę (zawsze zostawiam namiary na siebie).

Pozdrawiam i zapraszam do siebie na wymiankę

Barboorka (www.swedzamniepalce.blogspot.com)
-
Gość: Magiczna Fabryka, *.128.35.242.static.crowley.pl
2011/08/19 14:34:04
Ależ nie ma nic złego, ani niemęskiego w tym zajęciu! Nam się podoba Smyk w tej roli:)
-
2011/08/20 04:14:03
Magda, tu gdzie mieszkam, w szkole podstawowej na zajeciach typu ZPT (czy jak je zwal) WSZYSTKIE dzieci, bez podzialu na plec, ucza sie haftu, roboty na drutach i szydelku. Podstawowe sciegi i sploty. Potem maja bardziej okreslone zadanie, np. siatka na zakupy na szydelku lub skarpety na drutach. Zdolnosci manualne rozdzielone sa przez nature bez uwzglednienia plci.

Pozdrawiam
Motylek
-
2011/08/21 22:11:29
To wspaniale, że uczysz synka haftowania! I najważniejsze, że oboje się przy tym świetnie bawicie:)
-
Gość: , *.play-internet.pl
2011/08/29 22:51:25
Bzdura na kółkach:-) Nie ma zajęć męskich i nie męskich, mam kolegę krawca, który robi to zawodowo i z pasją. Nie zdziwi mnie więc fakt, że ktoś chce haftować czy wyszywać:-) Pozdrawiam Serdecznie=Psotny Morsik=