Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Promyk nadziei z żonkilem w łapkach

Do wszystkich kochanych dziewczyn czekających na przesyłki wymiankowe za opaski - pierwsza paczuszka już doszła do adresatki! U Janeczki możecie zobaczyć magnesik w towarzystwie pewnego gościa. Gościa Wam pokażę, ale po zdjęcie magnesu pomaszerujcie do Janeczki (takoż po zdjęcie wyprasowanego gościa), bo mnie się baterie w aparacie wyczerpały.

Gość plamiasty:





Gość konturzasty:




Miś wstydzioszek, a to z tego powodu, że wysyłałam go z nieśmiałością. Miałam stresu nieco, bo Janeczka nie napisała mi, co chciałaby ode mnie w zamian, wzoru magnesu też nie wybrała, i prezent przygotowywałam dla niej trochę w ciemno. Zdecydowałam się na haft, bo nie widziałam, przynajmniej ostatnio, by tą techniką się zajmowała, a jak się okazało, obrazek się przyda, co mnie ogromnie cieszy.

Tak że lśni promyk nadziei, że przed urlopem wyślę już wszystko! Przepraszam Was za to opóźnienie. Nie mam na swoje usprawiedliwienie nic poza skomplikowaną sytuacją rodzinną i zawodową. Wychodzę powoli na prostą i, nie ukrywam, wyjazd Qrczaka bardzo mi w tym pomógł. Jakoś łatwiej mi wszystko zorganizować samej. Po raz pierwszy od wielu tygodni mam pomyte podłogi, puste zlewy, uporządkowane książki, na czas przygotowane posiłki dla dzieci. Ciekawe, jak to jest.

A sądząc po smsach, co dzień tkliwszych i bardziej wylewnych, wyjazd też Qrczakowi dobrze zrobił. Zawsze był i jest dobrym mężem i wspaniałym ojcem, ale chyba dopiero ten wyjazd uświadomił mu, jak bardzo jest przywiązany do budzących go po nocach dzieci i rozsiewającej po mieszkaniu muliny żony.

Mam straszne zaległości na Waszych blogach... Spróbuję je nadrobić. Czytam wszystko co piszecie, a wiecie, że nie lubię komentować "po łebkach".

piątek, 01 lipca 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Sukienka model "Narnia"

    Jak bardzo chciałabym nauczyć się szyć na maszynie, to wiem tylko ja. Ale tak naprawdę nauczyć, poznać swoją maszynę, wycisnąć z niej wszystkie możliwości, dowi

  • Rarity

    Impuls czasem sprawia, że robimy coś, na co po przemyśleniach byśmy się nie zdecydowali. Dotyczy to zarówno przełomowych życiowych decyzji, jak i drobiazgów w r

  • Smyk i Smykałka

    Wiecie, oni już dość duzi są. W listopadzie Smykowi stuknęło 5,5 roku, Smykałce 3,5. Dzieciaki są śliczne i wesołe, kochają się bardzo, a mała okazała się najle

Komentarze
2011/07/01 23:23:24
Jaki on słodziutki :)
-
2011/07/01 23:27:57
Lickle Ted :) Rozkoszniaki to są :)
-
2011/07/01 23:42:53
Podziwiałam u Janeczki, słodki misio, zawsze mnie rozbraja.
Masz chyba charakter bardzo podobny do mojego....ja im mam więcej na głowie, im więcej zajęc, im więcej....wszystkiego...tym lepiej umiem się w tym wszystkim odnaleźc...i zawsze tak miałam, nawet w szkole. Im więcej miałam zajęc poza lekcyjnych tym lepsze wyniki w nauce. Więc coś w tym jest....rogaty znaku zodiaku ;O)
-
2011/07/01 23:44:45
Może to kwestia znaku zodiaku, może ;)
Ja też na studiach i w liceum im więcej miałam trybików, tym sprawniej się to wszystko kręciło ;)
Z dziećmi tak samo, prawda?? Najtrudniej z jedynakiem? ;) :)
-
2011/07/02 07:35:20
Wstydzioszek jak prawdziwy- śliczny i słodki, a prezencik dla Janeczki już wcześniej obejrzałam i szczególnie ten magnesik mnie zainteresował.Twój sympatyczny kawałek wpisu rodzinnego jakbym znała z własnego doświadczenia, też nie wiem dlaczego, ale organizacyjnie wszystko mi sprawniej idzie, kiedy mąż wybywa z domu.Czy to presja ,że akurat w tym czasie nie ma co liczyć na jego pomoc i trzeba zakasać rękawy?!
-
2011/07/02 07:47:25
ale jest pieknis :), pozdrawiam (www.iza08.blogspot.com)
-
2011/07/02 10:18:43
Czasami dobrze pobyć samej (z dziećmi), powroty są cudowne;-)
Misiaczek cudny.
-
2011/07/02 10:24:13
Misiak cudny:)) A faktycznie nie wiem jak to jest ale jak człowiek jest sam i liczy na siebie to jakoś mu wszystko lepiej idzie, sama tego doswiadczam od kilkunastu dni kiedy całymi dniami jestem sama z trójką pociech. Grunt do dobra organizacja!!!
-
2011/07/02 11:43:02
Śliczny misiaczek:) I widzę że konturki dosyć pracochłonne. Co do odpoczynku mężowsko-żonkowego to faktycznie, doceniamy współmałżonka często wtedu gdy pewne rzeczy musimy zrobić sami. Pomyśl jak piękne będzie Wasze powitanie:)
-
2011/07/02 12:44:29
Konturzasty jest boski! I takiego dużego kwiatka jest gotów wręczyć;)
-
2011/07/02 15:39:59
Misio jest przesłodki:)))
Pewnie jak Marek przyjedzie to nie będziecie umieli się sobą nacieszyć :), fajnie czytać o takich świetnych rodzinach!!!
Pozdrawiam cieplutko
-
2011/07/02 20:37:26
Jakby to artystycznie ująć... Chłop w chałupie - wrzód na du... ;-)
A tak serio - rozłąka wzmaga uczucie.
-
2011/07/03 09:40:56
czy dostałaś farby ze Streetcom? ja mam meila że idą do mnie:)
a zaleglości spokojnie nadrobisz:)
-
2011/07/03 10:49:19
śliczny misio!!!
-
2011/07/03 18:17:48
jest prześliczny taki wstydliwy a zarazem zalotny
-
2011/07/03 20:24:22
chyba już widziałam u Ciebie misia z tej serii , są naprawdę wzruszająco-rozbrajające .
Haftowanie przy dwójce małych dzieci to prawdziwe wyzwanie , podziwiam Cię za organizację i chęci do nowych wyzwań .
Podobno rozstania bardziej zacieśniają więzi .
Pozdrawiam Yrsa
-
Gość: KonKata, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/07/04 06:35:17
co potrafią zdziałać zwykłe, czarne kreseczki,
ale fajnie będzie po powrocie
pozdrawiam
-
2011/07/04 12:28:00
Haftko, być może to tak jest ;) Wiem że nikt za mnie nie zrobi, to robię sama ;)

Iza, dziękuję za odwiedziny i miłe słowo :)

Barbaro, marzy mi się jeszcze pobyć samej bez dzieci :D Ale niestety ile razy "sprzedaję" ich dziadkom, to po dwóch godzinach biegnę odebrać ;)

Mamanicolki, masz świętą rację!

Myszszeczkunia, powiem szczerze - konturki tu są okropne, po pół krateczki, po ćwierć, pod różnymi kątami, ale........ cudownie się je wyszywało :)

Marinaduch, bo on taki dzielny :)

Monia, jak na razie Marek zabrał Baśkę do pracy ;) I tak ulga, że sam synek mi został :)

Ata, a to na pewno :)

Małgorzata, będę miała, będę miała, bardzo się cieszę :))))))))

Gazynia, :*

Elauwr, bo on liczy że wiesz, za tym kwiatkiem się schowa i dobre wrażenie sprawi ;)

Yrso, jesteś nie tylko uważną czytelniczką, ale masz też świetną pamięć! Tak, wyszyłam wcześniej obrazek z tej serii, taki misiek ssący kciuka. Właściwie, dwukrotnie go wyszyłam, teraz pora na kolejnego słodziaka :)

Konkata, no niestety w niektórych wzorach są konieczne. :)
-
2011/07/04 21:38:37
Słodki misio. I ja lepiej daje sobie radę, jak jestem sama. Jak mąż jest w domu , rozwala mi cały plan działania :)