Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Łobuz miś

Przemykam dziś tylko prędziutko, żeby pochwalić się, jaką pamiątkę zamówiła u mnie znienacka odnaleziona koleżanka. Na prezent dla chrześniaka swojego męża wybrała wyszywaną metryczkę; spodobał jej się miś Tatty Teddy, łobuzowaty nieco, jak za chwilę zobaczycie.

Ponownie błagam, by nie wspominać w komentarzach, że "kontury jednak wiele dają", bo nie zawsze dają - wszystko zależy od zamysłu autora schematu. Są obrazki, które bez konturów osiągają pełnię wyrazu (choćby cudowne wzory Vervaco), są takie, którym delikatna kreska dodaje lekkości i wyrazistości (jak na przykład Flower Fairies czy All Our Yesterdays), a są i takie, których cały artyzm zawiera się w "czarnej nitce", a wśród nich najkoszmarniejsze do wyszywania są misie Tatty Teddy. Przy osiemnastej pomyłce zlekceważyłam schemat i kontury wyszyłam "na czuja". Te drobniutkie kreski i kreseczki, imitujące futro miśka i puszystość szlafroka, kończące się i urywające w najmniej oczekiwanych momentach, doprowadziły mnie do białej gorączki.

Same krzyżyki wyszywało się bardzo miło:





Na tym zaś połamałam 3 igły i 2 zęby:






A tak już się prezentuje w oprawie (to dzieło zamawiającej), wiem że sprostałam zadaniu i metryczka spodobała się zarówno jej, jak i gościom na chrzcinach małego Mikołaja.






I wiecie co? Mogę narzekać, mogę marudzić, ale te miśki, mimo upiornych konturów, są naprawdę kochane!
poniedziałek, 13 czerwca 2011, aneladgam

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/13 23:13:16
Metryczka super. Te misie nadają się na wiele okazji. Chyba wszyscy je lubią i to nie tylko dzieci ;)
-
2011/06/13 23:18:10
Przyznaję, mają coś w sobie ;)
-
2011/06/13 23:37:38
Nie ma mocnych na te misie... Pod koniec swojego misia też robiłam "okreskowanie" na czuja, nie ważne, gdzie igła się wbije, bo i tak według wzoru kreski nie są równe i nie trafiają w dziurki kanwy.
Egzamin z cierpliwości zdany na 5 :)
-
2011/06/14 00:06:57
uwielbiam te misie, ale jeszcze sie nie odwazylam zadnego popelnic
-
Gość: KonKata, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/06/14 06:33:23
igła, rzecz nabyta, ale tych zębów szkoda !
miło odnaleźć koleżankę...
jak powiem,ze miś słodki to będę się powtarzać?
-
2011/06/14 06:47:21
Kochana 79% moich prac to konturowa inwencja twórcza własna hihihih
Więc się nie przejmuj grunt,że całość robi wrażenie:)
-
2011/06/14 07:10:11
Misiaczek-łobuziaczek prezentuje się rewelacyjnie. Przyznam się, że też improwizuję wyszywając konurki. Tak robię przy misiach, a teraz też przy Nelsonkach.
-
2011/06/14 07:31:36
uroczy obrazek....warto było połamac te igły :-))
-
2011/06/14 07:37:53
Nie ma co narzekać , metryczka wyszła super, więc trud się opłacił!
-
Gość: MONIKA, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/06/14 07:51:01
RAZ JESZCZE - DZIĘKUJE !!!
-
Gość: eltea@gazeta.pl, *.dynamic.chello.pl
2011/06/14 08:08:20
Mam na swoim koncie jednego takiego misia i odczucia podobne do Twoich :). Misie są kochane, ale wyszycie ich wymaga cierpliwości. Ja również robiłam na wyczucie te niesforne włoski :)
A Twój prezentuje się świetnie :)))
-
2011/06/14 08:18:31
Piękny..pozdrawiam
-
2011/06/14 09:19:04
No właśnie to jest główny powód,że omijam te miśki z daleka choć bardzo mi się podobają.Nie przepadam za konturami.I trzeba mieć zmysł estetyczny ,żeby tak kombinować i tak ładnie wyszło-no ja go nie mam więc nawet nie próbuje.Pozdrawiam
-
2011/06/14 09:58:11
Och, słodziaczek z tego miśka;)
-
2011/06/14 10:22:32
Piękny ten miś! Tylko zębów szkoda...
-
Gość: elzusia, *.chomiczowka.waw.pl
2011/06/14 11:23:00
Misie są faktycznie przeurocze,podziwiam osoby które wyszywają te wzory mnie brakuje cierpliwości.
-
2011/06/14 12:23:39
Śliczny haft :-)
-
2011/06/14 13:14:57
Te miśki są cudowne i kochane, ale... te kontury koszmarne w pracy. Ten sam schemat leży u mnie i czeka na wyszycie już ponad rok. Dobrze, że zamawiająca jest cierpliwa :)
-
2011/06/14 16:07:21
miśki są sympatyczne bardzo! też je uwielbiam:)
-
2011/06/14 21:45:19
Piękna metryczka :) Na tych backstitchach od Anchora zawsze oszukiwałam i robiłam je po swojemu, dlatego mi taki fajny misiek chyba nigdy nie wyszedł :)
-
2011/06/14 22:05:54
przepiękna metryczka! nie odważyłam się jeszcze na misia z tej serii, chociaż posiadam wzorki, oj posiadam!:)))) błędów nie widzę:))))
-
2011/06/14 22:37:00
Prześliczny hafcik, cudny obrazek - pamiątka na całe życie.
Pozdrawiam
-
2011/06/15 06:37:00
Piękna pamiątka, trud się opłacił, pozdrawiam.
-
2011/06/15 09:10:35
Bardzo dziękuję za docenienie! Nie macie pojęcia jak każdy z tych komentarzy mnie ucieszył!
-
2011/06/15 10:17:33
Słodki i milutki:)
Świetny prezent taka metryczka
Pozdrawiam
-
2011/06/15 12:50:15
przecudny misio!
-
2011/06/15 13:07:26
ja uwielbiam te miśki. super Ci wyszedł. praca męcząca, ale efekt cieszy.
-
Gość: Magiczna Fabryka, *.128.35.242.static.crowley.pl
2011/06/15 14:02:51
Miś cudowny i słodziutki! Wspaniały pomysł na prezent! Pozdrawiamy:)
-
2011/06/15 15:05:53
Na ostatniej robotce rowniez polamalam igly w ilosci sztuk czterech :)
Miski TT sa urocze,kilka juz ich wyszylam i za kazdym razem te klaczki byly moja inwencja tworcza hihi
Twoja metryczka jest cudna !
Poz.Dana
-
2011/06/15 19:53:06
Miś to miś , kocham wszystkie jak leci , a ten jest niesforny i rozczulający równocześnie .
Wykonanie mistrzowskie , nieważne czy w/g wskazówek czy w/g własnego uznania , jest idealnie .
Pozdrawiam Yrsa
-
2011/06/16 13:46:49
Cudny misiak!!
I nic nie wspominam o backstitchach:D
-
2011/06/16 23:29:56
Super jesteście :)
Ann_margaret, doceniam :D
-
2011/06/17 14:31:28
Wyszło ślicznie, świetna pamiątka!
-
2011/06/19 04:01:50
Misiek super. Gdy wyszywałam metryczkę i pamiątke ślubną TT to tez w pewnym momencie wywaliłam schemat i kłaczki robiłam na oko. potem się śmiałam, że to temu żeby twórczo było :)
-
2011/06/21 16:57:12
Hehe, a ja swój powrót do haftowania po paru latach zaczęłam właśnie od miśka TT, którego robiłam wtedy pierwszy raz w życiu, bo mnie bardzo zauroczył. I kontury (też pierwsze podejście) zrobiłam zupełnie po swojemu, wcale się nie przejmując. :) I źle nie wyszło. Chyba każdy przy nich w końcu wykazuje swoją inwencję. ;)