Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Kaktusy w literaturze

"Bosman przełaził przez zwaloną kłodę i dla utrzymania równowagi oparł się o pień stojącego przy ścieżce dębu. Naraz pod naporem jego potężnego cielska skruszyła się kora i ręka aż po łokieć wpadła w spróchniałe drzewo. Marynarz przestraszył się, że sędziwy “staruszek” może runąć lada chwila, wielkim skokiem znalazł się w bezpiecznej odległości od pnia, lecz wtedy właśnie otarł się o skarłowaciałą, kolczastą palmę. Zaklął, szybko cofając pokłutą rękę. Tomek podbiegł do przyjaciela, by pomóc my wydobyć wbite w dłoń kolce.

- A cóż to za piekielne nasienie?! - burczał marynarz. - Niby to palemka, a szczerzy kły jak kaktus!

- W gąszczu tajgi nie można tak skakać na oślep - powiedział Tomek. - To dalekowschodnia aralia, swego rodzaju osobliwość w tych stronach...

- Daj mi święty spokój z botaniką - ofuknął go bosman. - Łeb już mam naznaczony przez przeklęte meszki, a teraz do kompletu napuchnie mi łapa".


"- Jak to mi się zdawało? - odpowiadał podniesiony głos. - A rondelek to co? Skąd się wziął pod progiem? Duch go przyniósł? W moim pokoju nikogo nie ma. Zobaczyłam dobrze. Tylko u was mógł się ukryć.
Dopiero teraz Stefan zorientował się, że to sublokatorka, o której często opowiadał Bartek. Dziwaczka jakaś, bardzo nie lubiana przez wszystkich Niedźwiedzkich, hodująca i kochająca tylko swoje kaktusy".

"Największą namiętnością jej serca były kaktusy i miała ich już imponującą kolekcję, nieco ostatnia zaniedbaną, którą należało uporządkować. Jedne z nich powinny były rosnąć dziko, z dowolną ilością odrastających na wszystkie strony rozgałęzień, drugie zaś miały być pilnowane i hodowane jako pojedyncze. Jedne miały stanowić swobodnie rozrastający się gąszcz rozmaitych pomieszanych gatunków, drugie powinny być pooddzielane, każdy w innej doniczce. Pozostawione samym sobie od wiosny kaktusy rosły na razie w sposób sprzeczny z zamierzeniami i najwyższy czas był pohamować ich działalność.
Podjąwszy tę decyzję Okrętka przyniosła od dawna przygotowaną ziemię i wysypała ją na gazety na środku pokoju. Na inne gazety obok zaczęła wysypywać niepotrzebną ziemię z doniczek. Przewidując rozsadzanie, przyniosła też sobie nowe doniczki i dookoła porozstawiała całą swoją kolekcję. Pokój przybrał wygląd oranżerii w stanie remontu.
Z jednej z doniczek zbity kłąb korzeni nie pozwalał się wyjąć bez uszkodzenia roślinki, szczególnie, iż był to kaktus, którego dotykanie było absolutnie niewskazane. Rosnące kępkami igiełki, tak drobniutkie, że niemal niewidoczne gołym okiem, wbijały się w skórę na mur przy najlżejszym dotknięciu i kłuły tygodniami. Nie sposób było się ich pozbyć."

A jednak kaktusy podobno dają się lubić.
Dla fana kłujących sukulentów, a zarazem zapalonego czytelnika, powstała mała zakładka w prezencie urodzinowym:




Oczywiście, jak przychodzi co do czego i potrzebuję tematycznego wzoru, w konkretnym rozmiarze, kolorystyce i, że tak powiem, rozdzielczości, to wychodzi na to, że muszę go zaprojektować sobie sama. Na szczęście tym razem sprostałam zadaniu i ponoć ucieszyłam jubilata.

A swoją drogą, może ktoś pokusi się o odgadnięcie z jakich książek pochodzą wymienione fragmenty? Może bez Google'a się komuś uda? To powieści dla dzieci i młodzieży, ale przyznam się bez bicia, że nadal takie czytuję.

piątek, 11 marca 2011, aneladgam

Polecane wpisy

  • Z kózką w roli głównej

    Uświadomiłam sobie, że przez tę przerwę ciężko mi będzie zamieszczać wpisy krótkie, bez wyjaśniania całej historii powstania danych upominków. Jednakże zaskoczo

  • Pierwsza z... wielu

    Spieszę pocieszyć wszystkich, którzy czekają od tygodni na przesyłki ode mnie. Od poniedziałku poszła w świat większość z nich (jeszcze RR-y muszą chwilkę wytrz

  • I tak nie uwierzycie ;)

    Qrczak dostał od Smyka na Dzień Ojca zakładkę. Wyszywaną. Fakt, pokazywałam synkowi gdzie ma wbić igłę, pomagałam wcelować, on właściwie tylko przeciągał ją na

Komentarze
2011/03/11 09:51:10
ostatni fragment to moja ukochana CHmielewska i Zwyczajne życie:D
-
2011/03/11 09:52:11
Zakładka- much nie siada! Wszystko tak pięknie dobrane i wykonane!
-
2011/03/11 10:09:35
zakładka super. Pierwszy fragment to Szklarski: Tajemnicza wyprawa Tomka. Kiedyś namietnie czytałam Tomka
-
2011/03/11 10:12:46
Uwielbiam literaturę młodzieżową! Jak znajdę chwilę, to przeczytam całą Musierowiczową. U Borejków pewnie dzieci mają już dzieci, więc będę miała co nadrabiać :):):) Kaktus super!
-
2011/03/11 10:18:28
Jeżeli bez googli, to niestety nie wiem z czego jest środkowy fragment;-)
1- Tomek, brat miał wszystkie książki
2- ?
3- Chmielewska, nie przepadam, ale poczytuję;-0
Śliczna zakładka.
-
2011/03/11 10:20:28
Co do framgentów to będzie ciężko, ale dziewczyny już jakieś tytuły podały :)
A zakładka ciekawa;)
-
2011/03/11 10:27:38
Okrętka z Siesicką mi się skojarzyła, ale w googlach znalazłam Chmielewską.
Wzór zaprojektowałaś przepiękny - zdolna bestia z Ciebie.
-
Gość: KonKata, *.internetdsl.tpnet.pl
2011/03/11 10:29:56
pierwsze to na pewno Alfred Szklarski, jedna z książek o Tomku, reszta .......
a sakładka pierwszorzędna
-
2011/03/11 10:42:46
Zakładka to cudeńko - baaardzo mocno za nią dziękuję, jak za życzenia :)
-
2011/03/11 11:00:42
Świetna zakładka!
-
2011/03/11 11:08:13
Niesamowicie bardzo ładna zakładka!
-
2011/03/11 13:31:50
Rozpoznałam tylko Tomka, choć nigdy nie przeczytałam całości. Jesteś moim mistrzem, sama projektujesz wzory
-
2011/03/11 13:55:39
1. Tomek Szklarskiego, pewnie któryś z wcześniejszych, późniejszych nie lubię, bo było w nich za duzo polityki

2. Ożogowska - "Tajemnica Zielonej Pieczęci" - jedna z moich ulubionych książek młodzieżowych! Nawet w środę polecałam ją swojej czwartej klasie - opowiadałam o tych przykładach dyrektora szkoły, że herbata przez h, bo przygotowuje się ją be cukru :P

3. Chmielewska moja ukochana! To fragment z serii o Teresce i Okrętce, jak przesadzałą te kaktusy w bardzo niedbałym stroju i właśnie wtedy przyszedł chłopak, na którym jej zależało :P I potem wyprawiała w łazience różne cuda :) :) :) Uwielbiam!
-
2011/03/11 14:11:55
Cudowna zakładka.
-
2011/03/11 15:44:30
Tomek gdzieś się wyprawiał ;-) Rondelek miał zieloną pieczęć ;-) a Okrętka prowadzi zwyczajne życie...... a Ty pewnie to wszystko z głowy napisałaś ;-)))
no a zakładeczka = bombowa ;-)
-
2011/03/11 16:24:00
Kaktusy na pewno dają się lubić :) Obok fiołków to moje ulubione rośliny :)
Zakładka bardzo fajna!
A cytatów odgadywać nie będę, bo musiałabym powtórzyć, co już napisano (choć nieśmiało przyznam, że 1 i 3 udało mi się odgadnąć)
-
2011/03/11 17:20:15
Dzięki za podpowiedź z filcem .
Kwiatki i zabawa z przetykaniem wstążek to świetny pomysł , dziecko może poćwiczyć intelektualnie i manualnie , a efekt dla mamy bezcenny dla jej hobby.
Życzę powodzenia , zawieszka zasługuje na nagrodę , jest świetnym drogowskazem od razu widać kto mieszka za tymi drzwiami .
No cóż z literaturą młodzieżową pożegnałam się wieeeki temu , ale cykl przygód Tomka i jego przyjaciół przeczytałam od A do Z , reszty niestety nie znam , a może nie pamiętam . Zakładka dla miłośnika kaktusów to jeszcze jeden okaz do podziwiania .
pozdrawiam Yrsa
-
2011/03/11 18:33:48
Wspaniale sobie poradziłaś z tym kłujakiem. Jeśli chodzi o fragmenty, to jak Okrętka, to musi być Chmielewska!
-
2011/03/12 09:44:38
Świetna ta zakładka. Piękno tkwi w prostocie.l
Ps. Anelagdam proszę wyślij mi na maila swój adres. Chciałabym przesłać Ci opaskę dla córeczki, ale nie wiem gdzie :) Wiem, że termin jeszcze odległy, ale chyba nie będę czekać tak długo. Lok już przeszkadza :)
Mój mail: justyna84_21@o2.pl
Serdecznie pozdrawiam Marietta z mariettaszyje.blogspot.com
-
2011/03/12 20:11:24
Anek podała wszystkie tytuły, to nie będę powtarzać ;-)
Akurat żadna z tych nie jest moją ulubioną, ale pamiętam je z dzieciństwa :-)

Kaktus wyszedł Ci rewelacyjny!
-
2011/03/14 21:26:38
Tak, to "Tajemnicza wyprawa Tomka", "Tajemnica zielonej pieczęci" i "Zwyczajne życie" (Aniu, Okrętka sama się zabiera za przesadzanie i przeszkadza jej w tym milicja :)

Kaktus dziękuje za uznanie ;) ;)