Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Stroik

"Ależ Wrocław jest zielony!" - wykrzyknęła pewnego lata moja koleżanka z Radomia, gdy odwiedziwszy nas wspięła się na pobliskie wzgórze i zamiast widoku, którego się spodziewała (blokowiska, fabryki) zobaczyła wokół siebie morze zieleni. Tak, Wrocław jest zielony, mnóstwo tu parków, działek, łąk, pól i ogrodów. Trzy parki mamy w pobliżu naszego mieszkania. Po jednym z nich spacerowaliśmy w sobotę idąc na grób mamy mojego męża. Pogoda była śliczna, tak że sporo czasu spędziliśmy na dworze. Próbowałam zachęcać Smyka do zbierania liści, żołędzi i patyczków, ale nie podobało mu się - wszystko odkładał z powrotem.

Nazbierałam więc różnych drobiazgów sama i wczoraj przy współudziale Smyka wykonałam stroik na grób mojego dziadka. Cmentarz jest w pobliżu i bywamy tam w ciągu roku, ale tak sobie obejrzałam różne wiązanki i stwierdziłam, że miło będzie zrobić ozdobę razem ze Smykiem, opowiadając mu przy okazji o pradziadku, który jego narodzin nie doczekał. Tak się cieszył z mającego przyjść na świat prawnuka, tak na niego czekał... Ale jestem pewna, że to jego wstawiennictwo uratowało życie Smykowi, przeznaczonemu przez lekarkę na śmierć.

Taki stroik wykonać jest bardzo łatwo, zachęcam do takiej artystycznej zabawy z dzieckiem przy różnych okazjach i przy użyciu różnych elementów. Plastikowy pojemnik wypełniliśmy do połowy masą solną, w tej masie Smyk porobił patyczkiem dziurki (nie wiem po co, po prostu chciał). Jeśli ozdoba ma być do wykorzystania w domu, to pojemnik może być równie dobrze kartonowy. Następnie w masę powkładaliśmy, lekko wciskając, zebrane szyszki, żołędzie, patyczki, gałązki, liście uwite w różyczki. Dla ożywienia koloru dorzuciliśmy czerwone koraliki. Aby zamaskować plastikowy brzeg stroika, owinęliśmy całość zielonym sizalem, tworząc gniazdko. Prawda, jakie to proste? A że nie najpiękniejsze na świecie, to co z tego?









poniedziałek, 01 listopada 2010, aneladgam
Tagi: dekoracje

Polecane wpisy

Komentarze
2010/11/01 16:30:41
Bardzo ciekawy pomysł :) Dla mnie wszystko co zrobią dzieci jest piękne :) Jak tylko nauczę się robienia kwiatów z liści to spróbuję i moich zagonić do zrobienia takiej ciekawej pracy :D Pozdrawiam Danka
-
2010/11/01 16:33:51
Najpiękniejsze na świecie, bo robione przez dziecko :-)
-
2010/11/01 19:15:35
Piękne, własnoręcznie zrobione, i do tego w zespole rodzinnym:)
-
2010/11/01 19:47:27
Stroik wygląda bardzo oryginalnie jest taki z duszą :)
-
2010/11/01 19:47:32
Najważniejsze, że z sercem i rodzinnie zrobiony - i to jest piękne:))
Pozdrawiam
-
2010/11/01 22:24:57
Stroik jest bardzo ładny i oryginalny, na pewno przyciąga spojrzenia, bo jest taki inny od tzw. "masówek". Plus trochę serducha włożonego w wykonanie i już jest do tego bezcenny! :)
-
2010/11/02 00:25:44
Najważniejsze, że Smyk mógł wykorzystać własną inwencję twórczą, mając przy tym sporo zabawy. A mnie się ten stroik bardzo podoba.
-
Gość: elzusia, *.chomiczowka.waw.pl
2010/11/02 16:54:24
Mnie też się ten stroik bardzo podoba,jest niepowtarzalny i bardzo jesienny i wspólnie zrobiony a to chyba najważniejsze.Madziu wspomniałaś o masie solnej ,czy mogłabym prosić o przepis na maila.Ktoś chce sobie porobić aniołki /nie ja/ i pomyślałam że masa solna będzie odpowiednia.Z góry dziękuję.Pozdrawiam serdecznie.
-
2010/11/02 19:02:26
a mnie się taki artystyczny nieład podoba :) super musicie mieć zabawę jak tam razem sobie tworzycie! niesamowite chwile...
-
2010/11/02 21:53:56
Madziu toż ten buziak to teraz Twój skarb. Oj to masz cudowne dni...cudowne!!!!
-
2010/11/03 00:44:59
Madziu jak zwykle pomyslowo, z dobra zabwa i ... ekologicznie! Swietny stroik!
-
2010/11/03 08:09:33
Dziękujemy za słowa uznania :)
-
Gość: www.krainakasi.blogspot.com, 77.236.26.*
2010/11/03 14:09:18
Najważniejsze jest serce włożone w tę pracę i czas, który się RAZEM spędziło pochylając się nad tym stroikiem...
-
2010/11/05 15:48:26
Mi się stroik bardzo podoba, a ile przyjemności z robienia jego i jaki szczytny cel :).

Ja całą swoją rodzinę mam 300 km od siebie, tutaj też mamy przyszywanego dziadka z babcią i różnych znajomych więc na groby też chodzimy. A jak nie było do kogo iść, to kładliśmy znicze pod krzyżem.

Cieszę się, że lekarz się pomylił co do Smyka :)))).
-
2010/11/06 08:36:13
Kasiu, masz rację, kluczowe jest słowo "razem"

Agnieszko, to nie była kwestia pomyłki, tylko zatajenia przede mną, że dziecko nie rośnie i konieczne jest cesarskie cięcie.