Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Chustecznik z motylkiem ukrytym

Poddałam się. Dziś cały dzień nie było Qrczaka (pojechał do Czech uzupełnić zapas naszych ukochanych herbat), a ja musiałam skończyć jedno tłumaczenie. Nienawidzę siedzieć przy komputerze, kiedy Smyk jest w domu i nie śpi. Nie chcę, żeby wspomnieniem z dzieciństwa były dla niego plecy mamy wpatrzonej w monitor. Pracuję i surfuję więc tylko wtedy, gdy śpi - a opłacam to potem niewyspaniem i bólem pleców. W weekendy staram się podgonić zobowiązania, bo wtedy Smyk więcej czasu spędza z tatą, no ale dziś to nie wchodziło w grę. Toteż poddałam się i zamiast zgrywać cyborga, dogadałam się z moimi rodzicami i po dziennej drzemce zaprowadziłam Smyka do nich, zostawiłam go tam i wróciłam ze Smykałką do domu. Smyk uszczęśliwiał więc dziadków (a oni jego), bawił się ze swoimi młodymi wujkami, Smykałka spała w kołysce albo gęgała na leżaczku ustawionym na wprost mnie, a ja kończyłam to piekielne tłumaczenie (może zarobię wystarczająco na sukienkę na wesele?).

Efekt jest taki, że zaraz padnę twarzą w klawiaturę, ale zanim się to stanie to mam nadzieję pokazać chustecznik uszyty w całości ręcznie. Jest to moim zdaniem najlepszy z dotychczas uszytych przeze mnie chusteczników! Większość pracy wykonałam podczas odwiedzin koleżanki, której nie przeszkadzało moje igiełkowanie, co więcej, zachwyciła się pomysłem (oczywiście powiedziałam jej, kto jest pomysłodawcą!) i zamówiła sobie u mnie fioletowy. Przejrzałam wszystkie pudła i akurat fioletowego materiału nie mam ani skrawka, ale przynajmniej będzie pretekst do zakupów w jakimś fajnym sklepie internetowym. LUBIĘ.

Z takich zakupów pochodzi bawełna, która szalenie mi się podoba, bo jest jednocześnie ciepła w kolorze, delikatna, wzorzysta, ale nie mdła. I z niej powstał ten chustecznik:





Podszewka z pomarańczowego płótna. Długo nie mogłam się zdecydować, która tkanina pójdzie na wierzch, a która pod spód, a to dlatego, że na płótnie wyszyłam, przed przystąpieniem do robót, ciemnoczekoladowego motylka:





Koniec końców, za radą obecnej przy tym koleżanki, motylek znalazł się w środku - taki bonus za wydmuchanie wszystkich chusteczek (i to zdjęcie najlepiej oddaje kolory):





Wyruszył w drogę do bliskiej mi osoby. Bardzo jestem ciekawa jej reakcji.

[Edycja] Dzięki podpowiedzi Alexls, chustecznik zgłaszam do wyzwania "holenderskiego".

niedziela, 25 lipca 2010, aneladgam

Polecane wpisy

  • Zainspirowane pewną kobietą

    Wczesnym latem pewna młodziutka kobieta poprosiła mnie o wykonanie dla niej biscornu w ramach wymianki. Taki upominek ode mnie sobie wymarzyła. Szukałam długo o

  • Ruszyła maszyna i obiecany błyskawiczny k.

    Nacieszyć się tą moją nową-starą maszyną nie mogę. Wreszcie mogę poszyć Gazyniowe chusteczniki bez zrywającej się co dwa ściegi nici, bez wykańczania ich ręczni

  • Tyci, tyci biscorniaki

    Nie wiem jak mi się udało, ale się udało. Wyrzeźbić w końcu obiecane jeszcze latem miniaturowe (średnica około 1,5 cm) biscornu. Dwa, o dwóch takich samych stro

Komentarze
2010/07/25 23:04:32
Chustecznik wyszedł Ci świetny! Może i ja się nauczę kiedyś takie szyć...

Zazdroszczę Ci takich spotkań z koleżankami, podczas których możesz zajmować się twórczością - bardzo mi brakuje czegoś takiego...
-
2010/07/26 00:02:16
Piekny chustecznik! Najbardziej podoba mi sie ten bonusowy motylek:) Ciekawy dodatek! A wiesz co sobie pomyslalam? Moze chcialabys zglosic te prac do wyzwania w Szufladzie. Pasuje jak ulal w calej swej pomaranczowej okazalosci;) Oto link:
szuflada-szuflada.blogspot.com/2010/07/wyzwanie-nr-3-w-szufladzie-opowiesc-o.html
-
2010/07/26 00:44:20
Bardzo ładny :)
-
2010/07/26 07:27:34
Czyli dziadki jednak przygarnęły Małego :) Śliczny chustecznik!
-
2010/07/26 07:53:50
Instytucja pt. "Dziadkowie", to fajna sprawa. Hrabia ma tylko dwie babcie - jedną na miejscu, drugą ponad 120 km. Zgadnij która zostaje z Hrabią częściej ?? :):):) No ale nic - trzeba sobie jakoś radzić :)
Chustecznik śliczny - te kolorki letnie - super! Ja mam jeansowy, bez podszewki i w planach zrobienie jeszcze kilku innych, jak znajdę chwilę. Oczywiście szycie ręczne, bo maszyny brak.
Ściskam
-
2010/07/26 08:18:03
Przez ten remont w domku- nie mam jak wpisów robić, a tu takie cudeńka codziennie wychodzą.... szok.. Nadrobię...po remoncie, ale myślami jestem....
-
2010/07/26 08:46:08
Chustecznik sliczny i niespodzianka cudna :))) Osoba napewno będzie zadowolona :)

Pozrawiam
-
2010/07/26 09:01:36
fajny pomysł z tym motylkiem:)))))
-
2010/07/26 09:04:22
Rewelacyjny pomysł, na ukrytego motyla. Całość, przepięknie wykonana, idealnie dobrane kolorki, takie ciepłe. Bardzo mi się podoba.
-
2010/07/26 09:07:42
Magdaleno muszę powiedzieć, że wykonałaś kawał świetnej roboty. Wyszedł wspaniale i gdybyś nie napisała że to ręcznieszyte w życiu bym nie powiedziała.
Kolorki śliczne...ja też muszę nabyć coś niebiesko-fioletowego do uszycia torby w "Robótki wpodróży" bo kurcze sierpień za pasem a ja dopiero za haft się zabrałam ;)
-
2010/07/26 09:40:25
śliczny chustecznik:) świetny pomysł z motylkową niespodzianka w środku:)
Hafcik dotarł:) Jak tylko wpadnę na jakiś pomysł (oby jak najszybciej;) ) to zabiorę się za szycie:)))
-
2010/07/26 09:55:44
Komputer mi się zbuntował i fotek w Twoim blogu nie pokazuje.
Oddam gada dzisiaj do Pana Informatyka, niech wyczyści pudło.
-
2010/07/26 09:57:46
HIHI, postraszyłam pudło to się naprawiło - śliczny chustecznik, chyba se taki uszyję, ale mieszczący setkę chusteczek - w torebce mam z reguły kilka paczek.
-
2010/07/26 10:32:13
śliczne!!!
Ja też pracowałm jak mały spał, ale to było do czasu - później się już nie dało i teraz obraz mamy przy komputerze jest normą (taty zresztą tez....ot - takie czasy !!!) przynajmniej dzieciak wie, zę komputer służy wyłącznie do pracy, a nie jak w niektórych domach - do zabawy ...
-
2010/07/26 12:30:46
Dobrze, że po tłumaczeniu miałaś jeszcze siłę aby pokazać nam swój śliczny chustecznik, a motyw z motylkiem jest rewelacyjny. Najlepiej jakby były przezroczyste chusteczki :). Obdarowanej na pewno prezent się spodoba :).
Jak dobrze, że Twoi rodzice blisko mieszkają, jak mała podrośnie, to dzieci będą się razem grzecznie bawić :).
-
2010/07/26 13:04:57
Co dwie głowy, to nie jedna! I nigdy nie wiadomo gdzie "skończą" małe hafciki. Śliczności! :)
-
2010/07/26 13:10:45
Prześliczny - cudne są te kolory; to taki najprawdziwszy prezent z duszą. Pozdrawiam
-
2010/07/26 16:22:41
Ślicznie dziękujemy za udział w zabawie Szufladowej i zapraszamy na kolejne:)Pozdrawiam:)
-
2010/07/27 07:52:33
super...pozdrawiam
-
2010/07/27 08:13:02
O rety, weszłam dziś i patrzę, że tu aż tyle pochwał! Jak miło się je czyta :)

Anek, większość nadal traktuje robótkowanie jako uchybienie gościnności.

Alexls, zgłosiłam chustecznik, dziękuję za podpowiedź :D

Fojaga, no, udało się, bo wakacje :)

Emade, niech zgadnę ;)

Kinia, na maszynie to ja takiego ładnego bym nie uszyła ;)

Gazynia, czekać będziemy cierpliwie :)

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie komplementy!
-
Gość: , *.kwidzyn.mm.pl
2010/07/27 17:36:00
Śliczny chustecznik
-
2010/07/29 19:39:16
To jeszcze ja pochwalę - śliczny!
Pozdrawiam ciepło.
-
2010/07/30 08:24:10
Bardzo jestem szczęśliwa, że tak się Wam podoba :)