Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Zagrają Mendelssohna

Dziś moja chrześnica bierze ślub. Ponieważ jestem jeszcze w miarę "na chodzie", zdecydowałam się towarzyszyć jej w tym ogromnie ważnym dniu, tak jak towarzyszyłam jej dwa tygodnie temu, w Wielką Sobotę, podczas Chrztu Świętego. Smyk zostaje więc w domu z dziadkiem, a my z Qrczakiem najpierw jedziemy na mszę (na szczęście we Wrocławiu), a potem ktoś ma nas dowieźć na "wesele", czyli tak naprawdę na obiad wydawany dla rodziny (kilkadziesiąt kilometrów za Wrocławiem).

Zestresowana jestem, przyznaję, ale pocieszam się, że Smyk jest już dość duży, a jego Dziadek odchował przecież siedmioro własnych dzieci, z których najmłodsze ma obecnie zaledwie 8 lat. Tak że chyba sobie jakoś poradzą.

Dzisiejsi Państwo Młodzi również zaznaczyli w zaproszeniu, by nie wręczać im kwiatów. Ja mimo to postarałam się w pewien sposób kwiaty "przemycić". O jednym sposobie pisałam tutaj, o innym tutaj, dziś sytuacja wymagała jeszcze innego pomysłu. W końcu jestem matką chrzestną Panny Młodej, chcę zatem jakoś solidniej ją "wyposażyć". A tak zwanych "kopert" też nie lubię wręczać, bo się czuję przy tym niezręcznie.

Pomysł właściwie od początku był jeden, natchnienie zstąpiło w jednej sekundzie i już się tego trzymałam. Nowożeńcy dostaną od nas szkatułkę na herbatę (zakupioną w Srebrnym Gaju, bo ja z decoupage'em nie mam nic wspólnego), w kwiaty, a jakże:





W tej postaci kwiaty nie zwiędną, a być może i długo posłużą. Mam nadzieję, że młodzi zorientują się, by nie przekazywać szkatułki od razu dalej, komu innemu w prezencie, gdyż wewnątrz ukryte są...





... saszetki po herbacie, wypełnione treścią NBP.


***
Na Zaciszu wyśnionym można wylosować tę książkę:

.
sobota, 17 kwietnia 2010, aneladgam
Tagi: ślubne

Polecane wpisy

Komentarze
2010/04/17 12:33:42
Pomysł nie dość, że fantastyczny, to jeszcze gustowny i elegancki :)

Moja Mama też ma chrześnicę, która jest niewiele od niej młodsza, a chrzest miała przed swoim ślubem :) :) :)
-
2010/04/17 12:59:05
Dzięki za docenienie :)
Powiem Ci, że bycie chrzestnym dorosłej osoby to niezwykłe przeżycie!
-
2010/04/17 13:05:31
Przyznam, ze pomysł bardzo, bardzo mi się podoba. Kto wie czy go nie podpatrzę na slub szwagra w przyszłym roku.
BRAWO Magdaleno, pięknie i oryginalnie !!!
SUPER!!!
-
2010/04/17 13:19:05
Nie będę oryginalna, napisze tylko... ekstra pomysł.
-
2010/04/17 14:23:17
Świetny pomysł z tym prezentem...cenny niezwykle..zwłaszcza z taką zawartością.Życzę udanej(w miarę możliwości) zabawy:))
-
2010/04/17 14:42:06
pomysł wyśmienity, ale kochana... jak Ty tą chrzestną niosłaś do chrztu? Ile Ty to latek miałaś? hehe ale na weselu jak będą składać życzenia matce chrzestnej to fajnie będzie wyglądało ;-)
-
2010/04/17 17:09:56
no pomysł rewelacyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! podziwiam
-
2010/04/17 21:02:52
pomysł bombowy. może pomyślisz nad opatentowaniem ;) bo ja się zgłaszam do wykorzystania go w przyszłości
-
2010/04/17 21:19:22
Magdo pozostaje mi życzyć udanej zabawy weselnej, pogratulować odwagi...tak, tak widziałam Madzię niedawno wiec wiem. hihi Jak znajdziesz chwilkę daj znać (robiłam kolejne porządki w szafie) więc małe co nieco mam dla bąbli
-
2010/04/18 10:01:36
Znakomity pomysł z tą szkatułką i z "kwiatkami" .Pozdrawiam i życzę miłej zabawy.
-
2010/04/18 13:13:38
Cieszę się, że pomysł Wam się spodobał - nie mam nic przeciwko rozpowszechnianiu go, jeżeli będziecie miały okazję :)
Madziorku, miałam 29 lat kiedy zostałam chrzestną, gdyż, jak wspomniałam, było to 2 tygodnie temu :) Moja dobra koleżanka zdecydowała się przyjąć Chrzest Święty i mnie wybrała na chrzestną, co poczytuję sobie za niebywałe wyróżnienie.
-
2010/04/18 14:06:18
ale nie musiałaś jej trzymać na rękach? ;-))
-
2010/04/18 15:53:50
Na szczęście nie :-)
-
2010/04/19 17:38:28
Madziu jak zawsze miałaś super pomysł na "nietypowy" prezent :). Szkatułka jest śliczna, a cenne herbatki na pewno będą im smakować :).
-
2010/04/19 20:05:24
Madziu rewelacyjny pomysł :) Naprawdę można pozazdrościć :) Pisałam w czwartek maila, ale pewnie nie miałaś głowy, zeby odpisać - mam nadzieję, że u Ciebie ok :*
-
2010/04/19 20:18:25
Agnieszka, mam nadzieję, że wrzątkiem ich nie zaleją :)
Jusine, nic nie doszło, czyżby coś się przefiltrowało w poczcie?