Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Dalmatyńczyki na łóżeczko

Śliniaczki z poprzedniego wpisu nie udały się w podróż samotnie. Pszczółki jechały w towarzystwie dwóch piesków-dalmatyńczyków...


 


... które zdobiły przybornik wieszany na łóżeczko, zamówiony przez tę samą osobę jako dodatek do prezentu. Dalmatyńczyki początkowo planowałam wyszyć krzyżykami, tak jak Maje, ale ponieważ czasu było bardzo mało, zdecydowałam się na ozdobienie przybornika dalmatyńczykami naprasowanymi na kieszonki.





Bałam się tego całego wyzwania bardzo, ale okazało się, że niesłusznie - maszyna mi zrobiła niespodziankę, i choć nadal przeszycie trzech czy czterech warstw bawełny to dla niej ponad siły, z kilkoma warstwami płótna i ociepliną w roli usztywniacza poradziła sobie praktycznie bez kłopotu. Nawet wpadłam na to kiedy i gdzie wszyć tasiemki, dzięki czemu jeszcze na łóżeczku Okruszka zrobiłam próbę generalną:





Dobrze, że miałam już pewną skromną wprawę w szyciu "małych form" - udało mi się dzięki temu skutecznie zaplanować, które elementy w jakiej kolejności naszywać. Jestem z tego przybornika zadowolona, a wiem, że i zamawiającej się spodobał.

***
Dotarły do mnie jeszcze dwie ręcznie robione wielkanocne kartki, Justyno i Irenko, bardzo Wam dziękuję, że o mnie pamiętałyście!



poniedziałek, 12 kwietnia 2010, aneladgam

Polecane wpisy

Komentarze
2010/04/12 19:12:39
śliczności...pozdrawiam
-
2010/04/12 19:15:51
Dziękuję :)
-
2010/04/12 20:55:51
Zdooolna jesteś :)
Śliczny przybornik!

Jeśli mogę do Pkeli, bo u Niej nie mogę dodać komentarza.
Prośba o kontakt mailowy.

Pozdrawiam ciepło
-
2010/04/13 12:47:23
Dziękuję za komplement, staram się rozwijać :) Choć czasem trudne.
-
2010/04/13 21:55:48
swietne!
planuje sie oswoic z maszyna, ale na razie cos sie nie moge zebrac...
-
2010/04/13 22:06:09
Najtrudniej przebrnąć przez pierwsze ściegi. A dobra motywacja to najlepszy początek :)
-
2010/04/13 23:37:47
Madziu przybornik jest cudny i jaki praktyczny :)
-
2010/04/14 09:12:07
Żebym jeszcze zdążyła dla własnego Okruszka uszyć, a tu czasu coraz mniej a roboty coraz więcej ;)