Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Chustecznik numer 3, z bajerem - i na razie pas

Cały czas pokazuję rzeczy, które wykonałam w poprzednich tygodniach, ponieważ bieżących pokazać nie mogę (zamówienia, które najpierw muszą dojść do właścicieli oraz zając w porcelanie, którego do jutra muszę wysłać). Swoje robótki mam rozgrzebane i dokończyć nie mam kiedy, ale to też pozytywny objaw, bo oznacza, że troszkę grosiwa spłynie.

A że w międzyczasie do Ani dotarł już prezent przygotowany z okazji dwutysięcznego komentarza (Ania była drugą wylosowaną osobą, pierwsza się nie zgłosiła), mogę go zaprezentować szerszemu gronu.





Zazwyczaj dzieje się u mnie tak, że najpierw czekam kto wygra losowanie lub konkurs i wówczas dopiero przygotowuję upominek, dostosowując go do zainteresowań danej osoby. Ewentualnie bazę prezentu przygotowuję wcześniej, a dopieszczam go już gdy poznam zwycięzcę, starając się jak najlepiej utrafić w gust.

Nie inaczej było w przypadku prezentu dla Ani. Kiedy opisałam swój chustecznik numer dwa, Ania w komentarzu wspomniała, że na maszynie nie szyje. Więc choć chustecznik taki da się uczyć również ręcznie, a i podejrzewając, że jakiś koci lub inszy
chustecznik Ania już posiada, postanowiłam zrobić dla niej kolejny, z tego samego sztruksu haftowanego w kwiaty. Wiem, że brąz to jeden z ulubionych kolorów Ani, zatem pomyślałam, że jej się spodoba.

Znów miałam ochotę zaszaleć i dodać coś nowego do podstawowej formy chustecznika, więc zanim zszyłam wierzch z podszewką, pomyślałam o brązowej falbance, która z obu stron obrzeży otwór, że tak powiem, główny. Podszewka jest pomarańczowa, myślę, że te jesienne kolory do siebie pasują. Co prawda jeden brzeg z falbanką musiałam podszyć ręcznie, bo maszyna oczywiście chwyciła tylko w niektórych miejscach, ręcznie też musiałam wykończyć kształt, bo tyle warstw to za wiele na mojego "teskacza", ale nawet jestem zadowolona z ogólnego efektu. Dumna jestem z siebie, że wykombinowałam, na jakim etapie, w którym miejscu i w którą stronę należy falbankę wszyć.





A jak ktoś chce zobaczyć w jakim towarzystwie chustecznik pojechał do Ani, zapraszam na jej blog do tej notki.
środa, 24 marca 2010, aneladgam

Polecane wpisy

  • Zainspirowane pewną kobietą

    Wczesnym latem pewna młodziutka kobieta poprosiła mnie o wykonanie dla niej biscornu w ramach wymianki. Taki upominek ode mnie sobie wymarzyła. Szukałam długo o

  • Ruszyła maszyna i obiecany błyskawiczny k.

    Nacieszyć się tą moją nową-starą maszyną nie mogę. Wreszcie mogę poszyć Gazyniowe chusteczniki bez zrywającej się co dwa ściegi nici, bez wykańczania ich ręczni

  • Tyci, tyci biscorniaki

    Nie wiem jak mi się udało, ale się udało. Wyrzeźbić w końcu obiecane jeszcze latem miniaturowe (średnica około 1,5 cm) biscornu. Dwa, o dwóch takich samych stro

Komentarze
2010/03/24 20:11:40
Madziu super wyszło !!!!
Prosto się szyje co???
Pozdrawiam
-
2010/03/24 20:39:06
Tak, tak znowu zostawiłam maila :) Świetny chustecznik :) A tak przy okazji może miałabyś ochotę wziąć udział w wymiance ATC - robisz przecież takie fajne kartki :) Serdecznie zapraszam :) Buziaki :*
-
2010/03/24 21:14:34
Sabinko, taktyka jest prosta, ale opór sprzętu mnie zatrważa :( Ale że ta maszyna to prezent od męża, to boję się, że będzie mu przykro, jak postaram się o lepszą :(
Jusine, na mail odpisałam, a na ATC bardzo chciałam się zgłosić, ale po prostu wiem, że teraz nie dałabym rady. I tak już nie dosypiam ;)
-
2010/03/24 22:29:31
Śliczny prezencik dla Ani przygotowałaś; bardzo efektownie wygląda to wykończenie z falbaną. Gratuluję udanego projektu:)
-
2010/03/24 22:47:13
Teraz myślę o takich chustecznikach do ślubu i Pierwszej Komunii - ale boję się śliskich materiałów, boję się koronek... No więc chyba nie zrealizuję :D
-
2010/03/24 23:26:46
Chustecznik oczywiście ładny. Warto próbować dalej- według mnie lepiej sprawdzić czy aby się uda ;) Trzymam kciuki!
-
2010/03/25 07:17:30
Jeeeej, cudny :) I falbanka taka urocza :)
-
2010/03/25 07:56:23
Fajny chustecznik.
Ciekawi mnie, jak używanie czegoś takiego sprawdza się w praktyce. Ja mam w torebce zawsze kilka opakowań chusteczek luzem i generalnie robi mi się bałagan.

Ale z pokrowca na telefon zrezygnowałam, bo denerwowało mnie to ciągłe wyciąganie i wkładanie.
Czy z chusteczkami byłoby tak samo?
-
2010/03/25 08:17:53
Isano, pewnie spróbuję, choć jak wspomnę szycie szatek do chrztu to mnie pot zalewa ;)
Truscaveczko, dzięki za komplement :)
Irenko, mnie się chustecznik przydaje, noszę go non stop, ale uwaga - jeden problem nadal pozostaje nierozwiązany: co zrobić ze zużytymi, jeśli w pobliżu nie ma kubła.
-
2010/03/25 09:09:39
śliczny!!! Pieknie wyszedł:) i ta falbanka...
-
2010/03/25 19:49:23
Madziu zostawilam kolejnego maila :) Jeśli możesz i się nie obawiasz :P to podaj mi numer gg :)
-
2010/03/25 20:18:03
Gazyniu, tylko dzięki Tobie nauczyłam się je szyć :)
-
2010/03/26 17:21:42
chustecznik z falbanką jest uroczy :)
-
2010/03/27 08:11:39
Szkoda, że drugiej falbanki nie widać, bo jest pod spodem, ale zapewniam, że jest ;D