Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Wpasowując się w trendy


Oglądam Wasze kartki i ozdoby wielkanocne - tak różne i tak piękne! Ja kompletnie w tym roku na robienie ozdób czasu nie mam, więc pozostaje mi robić swoje (czyt. spisywać masakryczną ilość nagranego materiału i analizować go pod kątem pisanej rozprawy) i podziwiać Wasze dokonania.

A jednak się nie ustrzegłam!
Od kilku dni "chodził" za mną kurczaczek od Salameandry, pamiętacie go pewnie:





Chodził i chodził, aż wskoczył na czerwony kartonik. Zielona taśma pod nóżkami, dwa tulipanki dla towarzystwa i już gotowa karteczka, która poleci daleko, daleko...





Miał być jedyną wielkanocną ozdobą, a jednak i on opuści nasze mieszkanie. Może to i dobrze? Wielkanoc to w końcu nie jest Święto Jajka ani Święto Kurczaka.

Przyznam się Wam szczerze, że gdy kupuję kartki do wysłania, unikam jak ognia bazi, pisanek, żonkili i zajączków. Jasne, wiosna, super, ale święto wiosny jest kiedy indziej. Wybieram zawsze motywy biblijne, bo tylko one, moim zdaniem, wpasowują się w to, co niesie ze sobą Wielka Noc.

Może to dlatego nie mam weny na własnoręczne robienie kartek? Bo wiem, że nie sprostam swoim własnym co do nich wymaganiom?

Z innej jeszcze strony, tradycja jest tradycją, kolory pisanek i kwiatów cieszą oko, budują nastrój radości, kwiaty pachną, koszyczek ze święconką zdobi świąteczny stół...

Może mnie jeszcze "najdzie".

Tymczasem dotarła do mnie wygrana u Arine grafika. Arine była tak kochana, że dołożyła do niej paczuszkę kolorowych mulinek! Dziękuję!





Grafikę wybrałam dla mojej siostry (tej drugiej, nie tej rudej, dla której wygrałam etui na komórkę). Ula uwielbia koty i wszystko co z kotami związane, więc jak tylko zobaczyłam te puszyste stworzenia w objęciach roześmianej dziewuszki, wiedziałam co jej dam na urodziny.


***
U Peninii dalszy ciąg prezentów, a w Dziergalni rocznicowe Candy. Rozdaje także Katarzyna z Włóczkowych Czarów.

wtorek, 17 marca 2009, aneladgam

Polecane wpisy

  • Zaproszenia pierwszokomunijne

    Oderwałam się na czas jakiś od wyszywania obrazu, ponieważ znienacka zamówiono u mnie zaproszenia na uroczystość pierwszokomunijną. To ten sam wzór, co zawsze.

  • Przyjaźń bez końca

    Ewę poznałam ponad trzydzieści lat temu. Jej mama lubi wspominać, jak to półtoraroczną dziewczynką będąc przyjechałam z rodzicami w wakacje do ich letniego domk

  • Dla dorosłych jakoś łatwiej

    Nie wiem, skąd to się bierze, ale łatwiej mi zrobić kartkę dla dorosłej osoby, niż dla dziecka. Mam więcej pomysłów, mniej się przejmuję samą formą, co skutkuje

Komentarze
2009/03/18 19:39:03
Piekna karteczka ,jak zwykle w Twoim wykonaniu.Swietnie wykorzystujesz różne materiały -podziwiam.Pozdrawiam wiosennie pomimo tego zimna dzisiaj Ela
-
2009/03/18 21:24:42
Bardzo dziękuję za ciepłe słowo! Dzisiaj tak u nas wiało, że po spacerze ze Smykiem miałam ochotę zaszyć się pod kołdrę i nosa nie wyścibiać, tak mną rzucało. Może w końcu będzie wiosna :)
-
2009/03/19 10:05:21
Śliczny kurczaczek:) Karteczka z nim wyszła taka radosna, wiosenna:)))
-
2009/03/19 11:58:47
Qrczaczek to zasługa Salameandry :) Ja mu tylko otworzyłam ścieżkę do dreptania :)
-
2009/03/19 22:26:15
Psia kostka, ja się nie moge jakoś wpasowac w trendy ;)) Ciągle mi coś "po drodze" wyskakuje z nienacka :)) Chbya sobie strzelę baranka... w scianę z rozpaczy.
-
2009/03/20 08:32:34
Kolejna fantastyczna karteczka!!! A prezencik od Arine cudny :)
-
2009/03/20 09:26:48
Giepe, baranek jest baranek, nawet jak w ścianę ;) Powiem Ci, że mnie wena zazwyczaj nachodzi kole Wielkiej Soboty. No i prawidłowo ;)
Jusine, Arine jest magiczna, naprawdę!