Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Pakuję prezenty - ekologicznie

Co roku dobija mnie ilość papieru, jaka schodzi na opakowanie prezentów. Przy liczebności mojej rodziny na środku pokoju rośnie hałda, którą nie zawsze zdążę zagospodarować. Najczęściej ktoś usłużny wyrzuca wszystkie do śmieci, niezależnie od sztyletów świecących mi w oczach na takie marnotrawstwo. Z jednej strony - żal wyrzucać, bo "przydasię". Jak nie na ponowne opakowanie, to do zdobienia kartek, pudełek, zeszytów czy notesów. Z drugiej, jak już wyrzucać, to do kosza na makulaturę. Przecież to wszystko waży swoje, a celuloza długo się rozkłada. Jak pomyślę, że tylko z mojego osiedla w ten jeden dzień wyrzucone zostaje 26 tysięcy opakowań po prezentach (zakładając tylko jeden prezent na jedną osobę)...

Jako takim rozwiązaniem są gotowe torebki do prezentów. Włożyć prezent, wyjąć, torebkę wykorzystać ponownie i tak co roku. Rozwiązanie zdecydowanie bardziej ekologiczne, bo torebek nie wyrzuca się tak odruchowo. Ale takie trochę mało eleganckie.

W tym roku rozpoczęłam u siebie w domu kampanię na rzecz bardziej ekologicznego sposobu życia. Odrobinkę bardziej, ale jednak zawsze. I prezenty pakuję w sposób oszczędny, a jednak elegantszy niż gotowce. Przynajmniej niektóre prezenty, te, które zdążę.

Pokazywałam już woreczek z filcową myszką (dziś został do niego zapakowany upominek dla moich przyjaciół, a woreczek potem może się przydać na różne różności, jak chociażby na skarpetki w podróży, miętowe cukierki czy płatki kosmetyczne) i woreczek, który zamówiła Anett. A dziś chciałam pokazać jak zapakowałam prezent dla Ani:





Ania jest artystką, więc być może znajdzie zastosowanie dla czerwonej flizeliny, w jaką został owinięty prezent. Zamiast taśmy, wstążki i kleju wykorzystałam satynową kokardę na agrafce, którą spięłam miejsce złożenia flizeliny. Kokarda po odczepieniu jest samoistną broszką lub ozdobą tkaniny (poduszki, zasłony).

poniedziałek, 22 grudnia 2008, aneladgam

Polecane wpisy

  • Z wędrówek po "szmateksach"

    Szmateksy, tudzież zwane second-handami, lumpeksami (pieszczotliwie: lumpkami), otworzyły przede mną nowe możliwości. Natchnęły mnie głównie Pat, Skrzatka i Eda

  • Król Karol kupił królowej Karolinie korale

    Nie mogę chwilowo pokazać swojego ostatniego "osiągnięcia" (jednym z wymogów konkursu jest, by nie publikować pracy przed jego końcem), postanowiłam z

  • Patenty cz. 6.

    Patent szósty wyszedł sam z siebie wczoraj. 6) Wysłać męża do sklepu. Qrczak wybrał się po zakupy, więc obarczyłam go kupnem szamponu."A jaki?" "

Komentarze
2008/12/22 16:04:19
Radosnych świątecznych dni i pomyślnego Nowego Roku życzy Tobie i Twoim bliskim Ela
-
2008/12/23 20:08:25
Niech Wigilia i Święta Bożego Narodzenia upłyną spokojnie i radośnie, aby marzenia zmieniły się w rzeczywistość, a sukcesy przerosły oczekiwania
Najlepsze życzenia z igielnika przesyła Monika
-
2008/12/24 11:32:08
Na te Święta i na cały Nowy Rok życzę wielu radości, przyjemności, tylko miłych niespodzianek i odpoczynku! Serdecznie pozdrawiam
-
2008/12/29 13:33:01
Prezent zapakowany był uroczo (że o zawartości nie wspomnę:).. Dzięki!!!!!:)
Kokardę i fizelinę zdążyłam ukryć w bezpiecznym miejscu zanim ktoś wpadł na pomysł "posprzątania po prezentach".. i tak ocalała:) Szczerze mówiąc od razu dostrzegłam jej olbrzymi potencjał .. a teraz czytam, że tak właśnie miało być.. hmm.. przeczucie obdarowanego czy też może domyślność obdarowującej? ..A może fale te same? :)
-
2008/12/29 20:09:04
Fale na pewno - coś mi kazało nie kupować tej książki... :)