Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Patenty cz. 5

Grażka kiedyś pisała o tym, jak dzieli sobie robótki - na kawowe, łazienkowe, basenowe itp., w zależności od tego gdzie i kiedy je wykonuje.

Wpadłam na pomysł, by zrobić sobie robótkę spacerową. Założenia: miała się mieścić w torebce (to akurat nietrudne, noszę pojemne torebki) i być dobrze zabezpieczona, a jednocześnie zawierać wszystko, co do jej wykonania może być potrzebne.

Oto co zrobiłam. W szpitalu tuż po urodzeniu Smyka otrzymaliśmy wielkie pudełko z próbkami różnych kosmetyków i dań. Próbka kremu ochronnego Hipp była opakowana w małą płócienną saszetkę z zamkiem. Od razu wiedziałam, że do czegoś ją wykorzystam, ale wówczas jeszcze nie wiedziałam do czego.

Jej dzień nadszedł, kiedy wreszcie kupiłam sobie małe ostre nożyczki do haftu - mieszczą się w niej idealnie. Jednocześnie jest też igielnikiem, wczepiam w nią igły i szpilki (jeśli pracuję w domu, to na sztorc, jeśli zabieram robótkę ze sobą, to na płask).

Do saszetki karabinkiem przypinam mały woreczek strunowy, w którym jest mulina, bobinki z nawiniętymi pasemkami oraz sama robótka, a całość wkładam do większego woreczka, tak że nie ma prawa jej się nic stać.

Tak to wygląda z obecną robótką (zakładka):




Na dworze zimno i mokro, więc wyszywać za bardzo się nie da, ale gdy podczas spaceru ze Smykiem u kogoś przycupniemy (jak ostatnio u prababci), to wtedy mogę sobie powyszywać. A w rękawiczkach to tylko szydełkować potrafię, muszę sobie zrobić szydełkową robótkę spacerową.
sobota, 22 listopada 2008, aneladgam

Polecane wpisy

  • Z wędrówek po "szmateksach"

    Szmateksy, tudzież zwane second-handami, lumpeksami (pieszczotliwie: lumpkami), otworzyły przede mną nowe możliwości. Natchnęły mnie głównie Pat, Skrzatka i Eda

  • Król Karol kupił królowej Karolinie korale

    Nie mogę chwilowo pokazać swojego ostatniego "osiągnięcia" (jednym z wymogów konkursu jest, by nie publikować pracy przed jego końcem), postanowiłam z

  • Pakuję prezenty - ekologicznie

    Co roku dobija mnie ilość papieru, jaka schodzi na opakowanie prezentów. Przy liczebności mojej rodziny na środku pokoju rośnie hałda, którą nie zawsze zdążę za

Komentarze
2008/11/22 13:41:27
Madziu Ty jak Pomysłowy Dobromir, ale pomysł fajny!
-
2008/11/22 15:06:31
Super patent!!!
Jak widać, wszystko, co w zasięgu ręki da się wykorzystać w jakiś sposób, na który trzeba po prostu "wpaść". Właściwie to wpaść trzeba na pomysł, a sposób sam się nasunie.
Pozdrawiam ciepło.
-
2008/11/22 15:59:20
Patent jest super:) jesli możesz skontaktuj się ze mną na gg(numer na bloogu) lub na pocztę do 20:00 w niedzielę :)

Pozdrowienia: Przmek (www.szydelkowo.bloog.pl)
-
2008/11/23 00:30:05
Boszzzz, szydełkować? W rękawiczkach? Nie próbowałam ;)))