Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Szydełko a niecierpliwe palce



Zawsze cierpiałam na ten syndrom, ale dopiero po przeczytaniu Pratchett'owskiego "Kota w stanie czystym" poznałam jego nazwę: "niecierpliwość łap". O tak, cierpię na niecierpliwość łap, która to niecierpliwość każe mi zaczynać piętnaście robótek na raz, złościć się, że idą zbyt powoli (no jasne, gdybyś, dziewczyno, się nie rozdrabniała, to szłyby szybciej), a potem nudzić się śmiertelnie przy ich wykańczaniu.

Jak już pisałam, nie umiem korzystać ze wzorów. Zwłaszcza przy szydełkowaniu. Biorę szydełko, włóczkę lub kordonek i... i się zaczyna oszalały taniec wyobraźni i palców. Czasem przychodzi mi pomysł na jakąś robótkę i nie spocznę, dopóki jej przynajmniej nie zacznę. Uciążliwe to bywa w nocy, kiedy muszę się wytoczyć spod kołdry, zmylić czujność Qrczaka, znaleźć w kłębowisku włóczek to, o co mi chodzi - a potem nie dostrzegam upływu czasu, pochylona nad jakimś dziwnym stworem wyłaniającym się z kłębka. Tylko uporczywy ból karku jest w stanie - czasem! - odciągnąć mnie w takiej chwili od szydełka.

W ten sposób powstały ośmiornice. Stworzyłam je, gdy byłam szesnastolatką, aby sprzedawać je w charytatywnym sklepiku podczas pewnego ogólnoeuropejskiego spotkania. Nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam, że ludzie aż tak na ich punkcie oszaleją.

Jakieś pół roku temu, w siódmym miesiącu ciąży, kiedy już niewiele poza szydełkowaniem było w stanie mnie uspokoić, wróciłam do ośmiorniczek. Proste, nieskomplikowane, a przeurocze. Zaczęłam je robić z różnych materiałów i różnej wielkości, a w ten sposób "dorobiłam się" ośmiornicowych broszek, kolczyków i pacynek...



czwartek, 11 września 2008, aneladgam

Polecane wpisy

  • Biało-czarne część pierwsza

    Marzec 2014 roku. Urodziny koleżanki z pracy. Zwyczajowo pozostałe dziewczyny przygotowują wspólny prezent. Tym razem Monika otrzymuje voucher na wykonane prze

  • Roztańczone kolczyki

    Różne odcienie błękitu, migoczące na delikatnych "gałązkach" - tak w skrócie mogę opisać kolczyki, które wykonałam dla koleżanki. Kilka dni wcześniej powstały

  • Rozmigotane zieloności

    Miały być dla Marty, ale nie trafiłam w jej gust. Zdarza się. Koniec końców trafiły do Moniki i bez fałszywej skromności mogę stwierdzić, że wyglądają na niej k