Digi-Scrap.PL.

Tworzymy dla chorych dzieci.

Blog > Komentarze do wpisu

Moja radość i duma :) Tym razem igłą.

Żeby nie było, że tylko szydełko mnie inspiruje :)

Cztery miesiące temu zostałam mamą przeuroczego smyka. Chociaż cały czas powtarzałam i będę powtarzać, że bez różnicy, czy chłopczyk, czy dziewczynka, byle zdrowe było, to jednak po tych czterech miesiącach zaczął mnie dręczyć jakiś szczególny niepokój. Oczywiście, znów niecierpliwość łap!

Koleżanka z forum podesłała mi link do wyprzedaży w super sklepie Uva (genialne ubranka, polskie, świetnie uszyte). Nakupowałam ubranek dla synka, ale nie mogłam się oprzeć i... no puknąć się w głowę, i kupiłam trzy bieluchne sukieneczki :) Z falbaną z batystu. Na co mi sukieneczki, kiedy mam najpiękniejszego w świecie synka?

A na to, żeby się wreszcie igiełką powyżywać. Jakoś dziewczęce ciuszki bardziej pobudzają mi wyobraźnię, więcej można na nich wyhaftować, a może po prostu jestem zbyt ograniczona, żeby haftować chłopięce ubranka? 

Nie da się ukryć, że na kwiatki wybrałam najprostszą technikę: ścieg łańcuszkowy, tak zwane 'margerytki'. Ponieważ batyst na sukience był cieniutki, zdecydowałam się wykonać deseń jednonitkową muliną. 'Margerytki' są o tyle miłe w wykonaniu, że od spodu wyglądają jak śniegowe gwiazdki, więc i lewa strona haftu wygląda ładnie.



Dumna z dzieła pokazałam sukienkę mężowi. A ten, niewiele myśląc: "Przydałoby się coś zielonego". Nie mogłam odmówić mu słuszności, a w dodatku "głos ludu" się liczy. Listki były bardziej skomplikowane i to one mi zajęły więcej czasu. Ze cztery razy prułam wszystko, bo wychodziły mi nie takie, jak chciałam i w ogóle do niczego się nie nadawały. Aż w końcu, zdaje się, utrafiłam Najpierw zaznaczyłam ciemnozieloną nitką kontur. Potem ściegiem za igłą wypełniłam kontur jasnozieloną muliną, a na koniec obszyłam kontur rzadkim ściegiem sznureczkowym.

A potem długie godziny spędziłam nad lewą stroną haftu, żebym nie musiała się jej wstydzić, gdy wiatr powieje falbaną :)

Tak czy inaczej, po dwóch tygodniach oto efekt:



piątek, 12 września 2008, aneladgam

Polecane wpisy

  • Sukienka model "Narnia"

    Jak bardzo chciałabym nauczyć się szyć na maszynie, to wiem tylko ja. Ale tak naprawdę nauczyć, poznać swoją maszynę, wycisnąć z niej wszystkie możliwości, dowi

  • Poncho dla mojej Smykałki

    Na spacery w suche, choć chłodne, październikowe dni, wymarzyłam dla Smykałki poncho. Świetny ubiór, kiedy podczas spaceru wejdzie się do sklepu - łatwo zdjąć,

  • Uroczystość i bolerko

    Latem Smykałka dostała przepiękną białą sukienkę od swojej chrzestnej, troszkę na wyrost. Zaplanowałam, że w tę właśnie szatkę wystroję córeczkę na mszę zamówio

Komentarze
2008/09/12 16:55:25
piękne, cudne:) moje łapy nie są takie zdolne:( No ale coś czuję, że Domiś niedugo zostanie starszym bratem ślicznej księżniczki:) Czyżby czerwiec 2009:)))
-
2008/09/12 19:43:27
raczej 2010, teraz nie udało się skusić sprawcy ;)
ale to i tak tylko marzenia, bo oczywiście czuję, że same chłopy i tak będą :)
i znów śliczne dziewuszkowe cudeńka wylądują na Allegro :( :( :(
-
2008/12/03 19:13:24
Mi też ślinka leci jak widzę dziewczęce ubranka. Takie słodziusie. A u mnie ...same chłopy. Uzbierałam sobie całe 3 sztuki, doliczając męża to 4:)
-
2008/12/04 10:26:33
To mnie nie uspokoiłaś :D :D :D Jeszcze liczyłam, że "wyżyję" się na chrześniaczce, ale taka sytuacja się pokierana zrobiła, że nie mam co na razie liczyć :(